Zagrasz jak Michael Rosenberg?

Kiedyś w amerykańskim światku brydżowym mówiło się podobno, że najlepsze, co USA dostało od Europy, to Lew Mathe – emigrant z Węgier, który przez wiele lat był w ścisłej czołówce graczy amerykańskich.

Dzisiaj również w czołówce, a nawet w reprezentacji, jest wielu „napływowych” graczy, przykładem może być np. Zia Mahmood.

A co najlepszego Ameryka dostała od Szkocji? Oczywiście poza whisky i technologią burbona? Pewnie Michaela Rosenberga, zdobywcę wielu tytułów amerykańskich, zwycięzcę Bermuda Bowl (2017) w barwach USA.

Jest znany przede wszystkim ze świetnej techniki. Oto dwie próbki jego umiejętności rozgrywkowych:

Pierwsze pochodzi z Vanderbilta 2003:

Po licytacji (NS po):

W

N

Zia

E

S

Rosenberg

pas

1♥

pas

1♠

pas

2♠

pas

2BA1)

pas

4♦2)

pas

4BA3)

pas

5♥4)

pas

6♠

pas…

 

 

 

1)forsujące pytanie o układ

2)Splinter, ręka nie minimalna

3)pytanie o 5 wartości na pikach

4)dwie wartości bez damy atu

W ściągnął asa trefl, po czym odszedł w karo – dziesiątka ze stołu, a E pobił królem:

♠ KW43

 

♥ A987542

 

♦ 10

 

♣ K

 

N

 

W             E

 
 

S

 

♠ AD52

 

♥ K3

 

♦ AD92

 

♣ D106

 

Jak należy kontynuować?

Rosenberg tak opisał rozgrywkę i swój sposób rozumowania w tym rozdaniu:

„Oczywiście nie ma problemu, jeżeli atu dzieli się 3-2, a kiery nie gorzej niż 3-1. Ale czy są jakieś szanse dodatkowe? Większość graczy ściągnęłaby po jednym honorze pikowym z każdej ręki (co jest zwykle błędem przy takim układzie atutów). Przypuszczam, że większość światowej klasy ekspertów rozpoczęłaby od zgrania honorów pikowych z ręki, aby, w przypadku zastania atutów 4-1, zacząć granie kierów.

Ale ja, jak zwykle, analizuję... Aby zaistniała dodatkowa szansa, którą wykorzystuje taka rozgrywka, będący w korzystnych założeniach przeciwnik, musiałby spasować na pierwszej ręce, bądź po otwarciu 1 w starszy, z dwoma singletonami. Jest to skrajnie nieprawdopodobne. Zwykle grywam przeciwko superagresywnej opozycji, co czyni to jeszcze bardziej nieprawdopodobnym, praktycznie niemożliwym.

Czy jest tu jakaś inna szansa dodatkowa? Tak! Zagrałem wbrew intuicyjnie narzucającej się rozgrywce, zgrywając dwa honory atutowe z dziadka. Normalnie się tego nie robi z ręki, zawierającej boczny kolor. Jeżeli atuty będą 3-2, zgram trzeci raz atu i zacznę grać kiery (oczywiście, jeżeli kiery będą 4-0, nie mam szans). Natomiast w przypadku zastania podziału atu 4-1, przejdę do ręki kierem, przebiję karo i zacznę ściągać atu. Wygram kontrakt, jeżeli kiery będą się dzieliły 2-2, ale także wygram na przymusie kaskadowym, jeżeli jeden z przeciwników będzie miał trzy kiery i oba walety w młodszych kolorach. Oto możliwa końcówka w takim przypadku:

 

♠ -

 

 

♥ A98754

 

 

♦ -

 

 

♣ -

 

♠ 10

N

♠ -

♥ -

W             E

♥ DW

♦ 95

♦ S8

♣ 65

S

♣ W7

 

♠ D

 

 

♥ 3

 

 

♦ D9

 

 

♣ D10

 

Po zgraniu ostatniego atuta, E jest załatwiony. Zrzucenie kiera wyrabia dziadka, podczas gdy zrzucenie którejś z kart w kolorze młodszym, odracza tylko egzekucję. Ładnie? A wynik... Atu dzieliło sie 3-2 i szlemika wygrywało się w każdy sensowny sposób. Ale mogę stwierdzić, że to rozdanie jest typowe dla mojego stylu gry. W praktyce, znalezienie takiego rozwiązania, jak opisałem, daje mi satysfakcję, bez względu na to, czy było ono niezbędne do wygrania kontraktu, czy nie.

Drugim elementem, niezbędnym dla skutecznej rozgrywki jest umiejętność zmylenia przeciwnika, albo stworzenia im szansy na złe zagranie. Oto kolejne rozdanie z jednego z dawnych „nationalsów”:

Obie po partii, rozdawał N:

 

♠ A3

 

 

♥ 954

 

 

♦ AD73

 

 

♣ A753

 

♠ KW987

N

♠ 1062

♥ A82

W             E

♥ W3

♦ 84

♦ K952

♣ D82

S

♣ W964

 

♠ D54

 

 

♥ KD1076

 

 

♦ W106

 

 

♣ K10

 

Po licytacji:

W

 

N

Zia

E

 

S

Rosenberg

 

1♣

pas

1♥

1♠

ktr.1)

pas

3♥

pas

4♥

pas…

 

1)trzykartowy fit kierowy

W zaatakował ♦8. Przy aktualnym rozkładzie, kontrakt wygrywa się bez trudu, puszczając karo, ale ryzykuje się wtedy natychmiastową wpadkę. Rosenberg pomyślał, że są duże szanse na wpuszczenie W (który na swą licytację powinien mieć asa atu) jeżeli miał on singletona karo lub układ 6-2-2-3 – po „wyczyszczeniu” go z trefli i przebitce karo musiałby wyjść spod króla pik.

Wobec tego Rosenberg zadysponował asa z dziadka, zagrał trefla do króla, trefla do asa, przebił trefla w dziadku i zagrał ♥D. W puścił a Rosenberg powtórzył kiery królem. W zabił asem, a od drugiego obrońcy spadł walet. W zagrał teraz karo do króla u partnera, a E dobrze zagrał w pika – podanie partnerowi przebitki ustawiłoby go na wpustce. Rosenberg nie mógł przepuścić, gdyż W po prostu powtórzyłby pika. Żałował teraz zabicia asem w pierwszej lewie, ale doszedł do wniosku, że nadal ma szanse wygrać kontrakt dzięki zagraniu psychologicznemu.

Położył z ręki damę, zabitą królem i asem w dziadku. Teraz dziewiątką kier ściągnął ostatniego atuta i przebił trefla w ręce. Teraz odegrał waleta karo. Oto dwukartowa końcówka:

 

♠ 3

 

 

♥ -

 

 

♦ D

 

 

♣ -

 

♠ W9

N

♠ 10

♥ -

W             E

♥ -

♦ -

♦ 9

♣ -

S

♣ -

 

♠ 54

 

 

♥  -

 

 

♦ -

 

 

♣ -

 

Gdy Rosenberg wyszedł z ręki pikiem, W musiał zgadnąć. Jeżeli dziesiątkę pik ma E, trzeba wykonać „krokodyla” - wskoczyć waletem. Jeżeli dziesiątkę ma rozgrywający, trzeba położyć dziewiątkę... W zdecydował się na dziewiątkę... E musiał przejąć dziesiątką i oddać ostatnią lewę na damę karo w dziadku...

Marek Wójcicki