Szlachetna sztuka obrony - III

Wist jest uważany za najtrudniejszy element brydża. Do dobrej gry na wiście potrzeba wyobraźni, techniki, zrozumienia z partnerem.

Popatrzmy na dwa przykłady efektownych zagrań sprzed lat.

Pierwszy jest niemalże szkolny, powiedziałbym „kelsejowski”.

Po licytacji:

W

N

E

S

 

 

 

1♠

pas

2♠

pas

4♠

pas…

 

 

 

W wyszedł czwórką atu:

♠ A106

 

♥ W104

 

♦ K9653

 

♣ 72

 

N

♠ KW7

W             E

♥ AKD

♦ W102

S

♣ 10954

Rozgrywający pobił asem, po czym zgrał z ręki, asa, króla i damę trefl, wyrzucając ze stołu kiera (partner dokładał do koloru i dał ilościówkę parzystą). Teraz S zagrał w kiera… Bierzecie jako E i gracie…

Tylko jedna karta obkładała w tym momencie kontrakt - walet pik! Oto rozkład:

 

♠ A106

 

 

♥ W104

 

 

♦ K9653

 

 

♣ 72

 

♠ 42

N

♠ KW7

♥ 8763

W             E

♥ AKD

♦ 874

♦ W102

♣ W863

S

♣ 10954

 

♠ D9853

 

 

♥ 952

 

 

♦ AD

 

 

♣ AKD

 

Po pozornie narzucającym się zagraniu król pik i pik E znajdzie się po ściągnięciu atutów w przymusie karowo-kierowym.

A waleta pik zagrał podczas mistrzostw Europy 1954 holenderski mistrz z tamtych czasów Ernst Goudsmit.

Drugie rozdanie jest już bliższe naszym czasom, pochodzi z jednego z turniejów o mistrzostwo Europy z lat siedemdziesiątych.

 

♠ K8

 

 

♥ D82

 

 

♦ 942

 

 

♣ AW652

 

♠ W105

N

♠ D96432

♥ 1065

W             E

♥ 9743

♦ KW1053

♦ D7

♣ 107

S

♣ 9

 

♠ A7

 

 

♥ AKW

 

 

♦ A86

 

 

♣ KD843

 

Paul Chemla rozgrywał szlemika treflowego z ręki S po ataku waletem pik. Rozgrywający pobił królem, przeszedł do ręki asem karo (!), teraz odegrał dwa razy atu i trzy kiery, utrzymując się w ręce. W końcówce:

 

♠ -

 

 

♥ -

 

 

♦ 94

 

 

♣ AW6

 

♠ 10

N

♠ D96

♥ -

W             E

♥ 9

♦ KW105

♦ D

♣ -

S

♣ -

 

♠ -

 

 

♥ -

 

 

♦ 86

 

 

♣ 843

 

zagrał z ręki blotkę karo. Na W siedział wielokrotny reprezentant Niemiec, Detlef von Gynz. Nie dołożył machinalnie, jak zrobiłoby wielu, dziesiątki. Zastanowił się nad motywem rozgrywającego. Gdyby Chemla miał damę karo, zagrałby pewnie na impas. Wobec tego ma ją partner, i to w tym momencie singlową! Von Gynz wskoczył królem, obkładając kontrakt.

To był jeden z pierwszych opisanych przypadków „krokodylego wskoku”.

Marek Wójcicki