Obrona roku?

Grać trzeba cały czas – taki pomysł przyświecał pierwszemu turniejowi zaproszonych teamów w Internecie, zorganizowanemu mniej więcej w terminie tegorocznego Vanderbilta. Tamten turniej dobiegł końca, wygrała LAVAZZA przed BLASSEM, i w tym tygodniu zorganizowany został drugi, w równie silnej obsadzie. Wszyscy gracze nadal siedzą w domach i czekają na zakończenie epidemii wirusa Covid-19. Nawet mistrzowie świata z Wuhan mogą grać tylko w Internecie, mimo, że być może są już uodpornienie na tego wirusa po trzytygodniowym pobycie w stolicy prowincji Hubei. Ale i w Internecie można błysnąć efektownym zagraniem.

W pierwszej rundzie turnieju TEAM BLASS zmierzył się z drużyną ZHAO.

W TEAMIE BLASS grają Jacek Kalita i Michał Nowosadzki, jedna z najlepszych aktualnie par świata. Obaj słyną z doskonałej techniki. Popatrzmy na przykład:

 

♠ KD4

 

Rozd. 12

♡ A3

 

NS/W

♢ AD85

 

 

♣ W873

 

♠ AW108

N

♠ 753

♡ KD86

W             E

♡ W1095

♢ 1062

♢ K4

♣ D6

S

♣ AK54

 

♠ 962

 

 

♡ 742

 

 

♢ W973

 

 

♣ 1092

 

Licytacja była krótka, ale treściwa:

W

Kalita

N

De Wijs

E

Nowosadzki

S

Muller

1♦*

1BA

ktr.

pas…

1♦ - „lepszy młodszy”

Michał wyszedł waletem kier. Rozgrywający przepuścił pierwszego kiera i w drugiej lewie została zagrana ♥5. Dama, as. De Wijs zagrał teraz asa i damę karo. Michał wziął i zagrał dziewiątkę, a potem dziesiątkę kier (rozgrywający zrzucił z ręki karo i pika). Jacek wziął królem i zaczął myśleć. Podejrzewa, że większość kibiców na BBO stwierdziła coś w stylu „Nad czym on myśli? Gdzie tu problem? Kolejność grania kierów wyraźnie wskazywała na wartości treflowe, więc trzeba grać damę trefl i trefla, i zapisać po swojej stronie tego „górala”.

Jacek pomyślał i znalazł lepsze rozwiązanie. W końcówce:

 

♠ KD

 

 

♡ -

 

 

♢ 8

 

 

♣ W873

 

♠ AW108

N

♠ 753

♡ -

W             E

♡ -

♢ 10

♢ -

♣ D6

S

♣ AK54

 

♠ 962

 

 

♡ -

 

 

♢ W9

 

 

♣ 109

 

Zagrał jak w jasne karty – dziesiątką karo. Rozgrywający wziął waletem i odegrał dziewiątkę. Obaj obrońcy pozbywali się pików, a rozgrywający znalazł się w przymusie. Zrzucił trefla. Gdy zagrał teraz ze stołu pika, Jacek wskoczył asem, po czym obrona wzięła jeszcze 4 lewy treflowe, zapisując +800!

- To było proste, nic nadzwyczajnego – powiedział Jacek – Michał zagrał bardzo dobrze. Widział, że z mojej strony naturalne byłoby zagranie w pika, więc zagrał kiery w taki sposób, żebym wiedział, że nic w pikach nie ma. Jedynym problemem były trefle – czy ma asa z królem, czy z waletem. Jeżeli miałby z waletem, trzeba by wyrabiać piki, ale wydawało mi się, że rozgrywający nie ma króla trefl, bo wyrzuciłby do kar nie pika, a jeszcze jednego trefla. Poza tym, z królem trefl miałby ładne 18 PC, bez żadnego waleta i pewnie po 1♦ dałby kontrę, a nie wchodził 1BA. Poza tym, fajnie zmusić rozgrywającego do takiego samobójczego skłizu.

Marek Wójcicki