Dlaczego Jacek z Michałem?

Dzisiaj startuje finał RUCH Mistrzostw Polski Teamów 2014.

Jednym z faworytów jest ZAWADA (Zawada - Strzemecki, Kalita - Nowosadzki, Krupowicz - Janiszewski). Skąd taki team? Oto krótka rozmowa z Przemkiem Zawadą:

Bridge24.pl

Przemek, od dwóch sezonów grasz większość najważniejszych turniejów teamów z parą Jacek Kalita - Michał Nowosadzki. Dlaczego akurat z nimi?

P.Z.

Gra w brydża musi sprawiać przyjemność. Od kiedy zacząłem grać w brydża, grałem z wieloma ludźmi, zarówno w drużynach, jak i w parze. Przyjemność bywała większa i mniejsza… Przekonałem się, że grając z Jackiem i z Michałem mam taką atmosferę w drużynie, jakiej oczekuję. Kultura, spokój, wzajemna motywacja - to wszystko jest tak, jak powinno być. Oczywiście przekłada się to na wynik.

Bridge24.pl

No właśnie, wynik… A w zasadzie wyniki. Nie mam ścisłej statystyki, ale mogę zaryzykować stwierdzenie, że w dystansie dwóch lat byliście drużyną, która odniosła w Polsce w turniejach teamowych najwięcej sukcesów.

P.Z.

Nie będę ukrywał, że sama przyjemność z gry to tylko część tego, po co gram w brydża. Żyłka sportowa też jest nie bez znaczenia i gra się, aby wygrywać. Pod względem siły gry, Jacek z Michałem są na pewno w ścisłym (2-3-parowym) topie w Polsce, kto wie, czy nie na jego absolutnym szczycie. Zresztą ich wyniki w reprezentacji i w mistrzostwach świata także to potwierdzają. Nowoczesny styl gry, poparty świetną techniką jest receptą na rozjeżdżanie kolejnych przeciwników. No i gra z nimi motywuje resztę zespołu do dobrej gry, poza tym z dyskusji po rozdaniach można sporo wyciągnąć dla siebie. To jest też sposób, aby doskonalić swoją grę. Przez ten czas sporo, z moim partnerem, „Bobanem”, skorzystaliśmy.

Bridge24.pl

Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć wam powodzenia w startującym dzisiaj finale mistrzostw Polski teamów!

P.Z.

Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć… Fart jest też istotnym składnikiem wyniku Uśmiech