Santa Clara 31.08

Santa Clara, sobota.

 

Wczoraj mieliśmy dwie pierwsze rundy nowego turnieju. Do naszego bracketu przydzielono 11 teamów.

Tak jak wcześniej pisałem, gra się tutaj 4 rundy systemem przegrywający przegrywający odpada.

W związku z tym najpierw grało się 4HTH (head to head – przegrywający odpada) i 1 threeway (three way – w trakcie normalnej rundy 24-rozdaniowej trzy teamy grają każdy z każdym mecze 12 rozdaniowe – trzy pary siedzą na NS, a trzy chodzą po WE grając tylko na pary z teamów przeciwnych; w ten sposób grają w tej trójce „każdy z każdym”). Dzięki tym „threeway” unika się pauz w turniejach teamów. Aż dziwne, że u nas ta praktyka się nie przyjęła. Przecież ludzie płacą wpisowe nie za to, aby siedzieć, a aby grać!

Do następnej rundy awansowało 6 teamów i utworzyły one dwie „trójki” ćwierćfinałowe, znów grające „threeway”. Losowanie nie sprzyjało faworytom, znów trafiamy w trójce na team Pani Gupty i Pani O’Rurke.

Wyniki tych meczów były następujące:

Berg vs O’Rourke 23-45

Berg vs Gupta  45-2

Gupta vs O’Rourke 53-4

 

Każdy wygrał po 1 meczu i przegrał po 1 meczu, o awansie decydował bilans impów. Jak widać, team Pani O’Rourke odpadł z bilansem ujemnym.

 

Pora na rozdania. Dwa z dnia wczorajszego.

Jestem na otwarciu , moja karta

♠AW ♥DW ♦ADx ♣AKDW108

Otwieram 2♣ (Acol), Partner 2♥ (klasycznie – kiery i 3+kontrole)

Już teraz pojawia się problem, co zrobić, bo chciałbym jak najwięcej informacji uzyskać od partnera! Mówię 3♥, aby szybko przejść do strefy szlemowej! Partner 4♦ krótkość! Myślę sobie: „Teraz to już formalność, pytam o asy…”. Niestety, klops. Mówi 5♣ - jeden!

Teraz zbieram informacje o jego ręce.

Ma 3 kontrole, więc są to as kier i króla pik, bo to musi mieć (z singlowym królem karo pokazałby brak krótkości).  Myślę, jak zainwitowować szlema, pytając o damę pik, niestety system jest ubogi i nie widzę drogi do pytania o damę pik.

 

Więc jaka decyzja? 6 czy 7? Co Wy byście zrobili, sytuacji taktycznej w meczu nie ma - to dopiero trzecie rozdanie, jestem przed partią, ale to ma małe znaczenie dla decyzji....

Powiedziałem szlema! Oczywiście damy pik nie ma, ale… ale stoi impas kier Uśmiech

1440 i next board, jak to mawiają niektórzy.....

 

Drugie rozdanie to problem rozgrywkowy.

Moja karta (obie przed):

♠AK ♥109xxx ♦Dxxx ♣KW

Partner pasuje, z prawej Hampson 1♦ (Precision), ja 1♥, z lewej Cheek kontra (dokładnie 4♠), partner 2♠ = mixed raise, z prawej pas, ja 4♥ i obiegają pasy.

Wist następuje w asa karo. Oto stół:

♠9xxx ♥AK8x ♦xx ♣xxx

Po asie karo miana na trefla  do asa, ściągnięty król karo i trefl.

Wistują trzecią/piątą. Cheek wyszedł ♣3 (brakuje dwójki). Króla karo ściąga Hampson i odchodzi w pika. Bierzemy i co dalej?

Gramy kiera do asa, żeby zobaczyć, czy spada jakaś figura kier, od Hampsona dama. Wracam asem pik do ręki i gram damę karo, od Cheeka trefl, wyższy od trójki.

Teraz przystępuje do liczenia rąk: otwierający ma dokładnie 3 piki, dokładnie 5 kar i teraz pozostaje problem trefli i kierów.

Jeśli Cheek ma dwójkę trefl, to ma układ ręki 4324, mógł też oszukać na wiście, trzymając dwójkę jako kartę ukrytą.

Trzeba się było na coś zdecydować. Oczywiście zaimpasowałem waleta kier i bez jednej Uśmiech

Kiery się prozaicznie dzieliły, a ja liczę jakieś układy Uśmiech

 

Dziś półfinał i mam nadzieję, finał.

 

Dalej słonecznieUśmiech

W południowej Kaliforni jednak chyba naprawdę nigdy nie pada deszcz!

Pozdrawiam