Dallas, 28.03

Tak niestety bywa, że ktoś musi odpaśćDezaprobata. Tym razem nasza młodzież musiała jeszcze uznać wyższość bardziej doświadczonych graczy.

W naszym meczu po dramatycznym drugim segmencie wyglądało, że będzie walka, ale w rzeczywistości jej chyba nie było... Wyszło doświadczenie w meczach play off, przekładające się na siłę gry, a na to pracuje się latami....

Tak czy siak, duże brawa dla wszystkich. którzy pożegnali się z turniejem! Panowie, brydż to gra, a gra to wygrywanie i przegrywanie. Porażka jest wkalkulowana w nasz zawód. Tak, że głowy do góry! To był kolejny dobry występ naszego zespołu w USA, a w lipcu kolejna szansa!

Jutro, na co mam nadzieję, wielkie emocje...

O ile Pepsi z Michałem raczej będą mieli najłatwiej, to już my i Cezary z Adamem będziemy mieć nie lada przeprawę.

Teamu Monaco nikomu nie trzeba przedstawiać, drużyny Marty Fleishera także, kibice pewnie podzialą się, bo wielu znakomitych graczy jest w każdym teamie.

Tak, jak wczoraj wspominałem, Monaco gra w dwie pary. U nas mam nadzieję, że nie będzie aż takich wzlotów i upadków, jak dziś, gra nie porywała, a momentami była wręcz katastrofalna.

Rozdania z naszego meczu jutro opiszą Michał z Piotrkiem, tak, że zostawię im pole do popisu.

Mecz Adama z Cezarym na team Reesa także opiszą chłopaki. Chyba roztrzygnął się w trzecim secie. Bo tam dołożyli ok 40 impów.

Dawno nie było tak, aby aż 3 teamy z Polakami na pokładzie grały w ćwierćfinale Vanderbilta. Miejmy nadzieję, że wszyscy awansujemy do czwórki.

Trzymajcie kciuki, będziemy wszyscy walczyć także dla Was, aby emocje były aż do niedzieli!

 

Pozdrawienia z Dallas dalej zimnego i pochmurnegoDezaprobata