Bermuda Bowl - dzień pierwszy

Dziś rozegraliśmy trzy mecze: z Kanadą, Brazylią oraz Nową Zelandią. Pierwszy mecz to nasz wyraźny falstart, potem było lepiej i mam nadzieję, że tak będzie już do końca. Rozdania były bardzo dynamiczne. Wiele szlemików i szlemów. Jest więc o czym pisać! Niestety nie znam rozdań z pierwszego spotkania, dlatego zacznę od drugiego meczu.

Po płaskim początku, dostaję kartę:

♠AQJTxx ♥Dxx ♦- ♣A987

Założenia my po, Krzysiek otwiera.

1♥ - pas - ?

Już teraz zauważyłem ogromny problem rozdania. Gdzieś zaginęły kara i ma je Krzysiek albo oni. Po zalicytowaniu 1♠ opcje są takie: oni skoczą karami lub Krzysiek powie 2♣ - transfer na kara... Zdecydowałem się więc na 2♣. Pomyślałem, że poprowadzę tak licytację, aby sprzedać GF z fitem. Niestety za chwilę miałem kolejny problem...

1♥ - pas - 2♣ - 2♦

pas - 5♦ - ?

Campos długo myślał nad swoją odzywką. Wyglądało mi na to , że ma minimum 6-kartowy fit i będzie mógł jeszcze licytować. Pomyślałem, że brydż się skończył... Jeśli szybko powiem 6♥, to nawet jeśli ten kontrakt nie wychodzi, to jest duża szansa, że pójdą w obronę. Tak też zrobiłem, 6♥ obiegło. +1430 po starannej rozgrywce i +12 IMP, bo na drugim stole przeciwnicy zatrzymali się w końcówce.

Po kilku ostrych i celnych decyzjach przychodzi rozdanie nr 15:

♠AKQTxx ♥Kx ♦- ♣J98xx

Licytacja jednostronna:

1♠-2♦

?

Znów wcześnie zacząłem myśleć nad planem licytacji. 2♠ nie chciało mi przejść przez gardło i  zdecydowałem się na 3♣. Wiem, że ostro, to tylko piąty walet. Ale jak mamy grać szlemika, to muszę pokazać mu, na czym pracuję. Pomyślałem, że powiem 3♣, a po 3NT Krzyśka - 4♠, wskazując bardzo dobre piki. Spotkała mnie niespodzianka!

1♠-2♦

3♣-4♣!

Mówię sobie super -  Krzysiek ma 4♣. Zgłaszam cuebid 4♦, on pytanie o asy, ja że jeden, on o damę atu, ja że brak, on 5NT - wybierz szlemika ... Znów bardzo kusi, rozsądek zwycięża, więc mówię 6♣ , że mam 5-go trefla... Przyjeżdża 6NT!

1♠-2♦

3♣-4♣

4♦-4NT

5♣-5♦

5♥-5NT

6♣-6NT

Teraz myślę sobie, że jednak inwitował szlema, ale czy ja mam coś więcej!? Uznałem, że tak. Jeśli nie wygramy przez trefle (podział 2-2 lub singlowa dama), to może przez piki. W końcu chce grać szlemika w NT, więc musi mieć super karty oprócz asów, czyż nie? Mówię 7NT... Koszmarny błąd!!! Nie powiedziałem po drodze 7♠, przegrywamy bez jednej, podczas gdy na drugim stole wygrywają szlema w piki. Pomimo dobrej gry w całym meczu, tracimy w jednym rozdaniu aż 17 IMP!!! Potem przy kolacji długo analizowaliśmy to rozdanie. Oceniliśmy, że do odzywki 5NT wszystko grało. 6♣ tez jeszcze było ok, ale potem się rozjechalismy:( Moje rozumowanie przebiegało tak: wybrał sam szlemika, mimo że wcześniej ja wybrałem treflowego, a potem 6NT odebrałem jako inwit do szlema, bo mógł przecież powiedzieć 6NT bezpośrednio...

Karta Krzyśka:

♠x ♥A ♦AK98xxx ♣AKxx

Krzyś z kolei chciał usłyszeć 6♦ - czy mam damę karo, ja na to nie wpadłem i dramat pary... Mam nadzieję, że dramatów już więcej nie będzie!

Teraz rozdanie z meczu na Nową Zelandię.

Krzyś otwiera 1♣. Adam Bach posiada następującą kartę:

♠874 ♥T98764 ♦5 ♣Q84

Wchodzi niezrażony 1♦, co oznacza kiery albo piki i kara! Teraz pytanie dlaczego wszedł tak ostro? Otóż po 13 rozdaniach widział, że przegrywa bardzo wysoko. W nowej skali 20-0 kolejne 13 IMP nie ma wielkiego znaczenia! Po wejściu nie radzimy sobie z rozdaniem i nie gramy 6♦, które jest z grubsza na 50%, mając w treflach xx do Kxxxx. Taki brydż mi się podoba! Ludzie nie ziewają, grają ostro, ale z głową, wtedy kiedy sytuacja taktyczna tego wymaga. BRAWO!

Jutro bardzo ciężki dzień: Monako, USA1 i USA2. Składy na pierwszy mecz:

OPEN: Zimermann-Multon vs Mazurkiewicz-Jassem

CLOSED: Balicki-Żmudziński vs Helgemo-Helness

Dwa kolejne mecze gramy z B-Ż, a M-J odpoczywają.

 

Trzymajcie kciuki, będzie dobrze, jestem pewien:)

Pozdrowienia z Bali :)