Bermuda Bowl - dzień drugi

Dziś mieliśmy zestaw bardzo trudnych przeciwników. Wyniki super i wszyscy w dobrych nastrojach. Amerykanie muszą teraz bardzo gonić!

Nasze mecze obfitowały w ciekawe rozdania i większość z nich rozwiązaliśmy dziś poprawnie! To cieszy i napawa optymizmem przed kolejnymi jakże ciężkimi dniami!

Pierwszy mecz to bardzo dobra gra na obydwu stołach i zwycięstwo nad faworytem imprezy- teamem Monako.

Niestety nie mam rozkładów z tego meczu, a chciałem umieścić szkoleniowe rozdanie z konwencją mixed raise, gdzie Krzyś z Marcinem zagrali 6♥. Zrobię to jutro, jak tylko dostanę rozkład!

My rozpoczęliśmy grę od meczu drugiego . USA 1 nie trzeba nikomu rekomendować. Na szczęście nie gramy na naszych przyjaciół - Steve'a i Boba. Siadamy na Gavina z Johnem. Line-up jest ślepy, więc ciężko wycelować, gdzie usiąść.

Pierwsze rozdanie ustawiło mecz. Chłopcy z USA jakby stracili ochotę do walki, a my już nie odpuściliśmy. Adam i Cezary dobrze zagrali na drugim stole. Wygraliśmy wysoko!

Krzyś w jednym z rozdań dostał taką kartę:

♠xxx ♥x ♦Jxx ♣QJ98xx

Założenia obie po.

Otwieram 1♥, pas, Krzysiek też pasuje. Z jego lewej 1♠. Licytuję kontrę, z prawej 2♠. Krzysiek mówi 3♣. Przeciwnik 3♠, ja 4♣ i teraz Krzysiek podejmuje słuszną decyzję dokładając 5♣! Teraz dlaczego? Założenia w rozdaniu, gra meczowa i  jeszcze byliśmy na fali! Szło cały czas dobrze, widać,że wszystko wychodzi, więc dlaczego nie dołożyć 5? Układ jest sprzyjający i zapisujemy +600, co daje 10 IMP.

W trzecim meczu, siedzę sobie z kartą:

♠109xxx ♥KQxx ♦J ♣xxx

My w robrze. Krzys 1♣, Zia 1NT. Mogę niby 2♣ jako stare, ale założenia mnie zniechęcają :( Z lewej 2NT-transfer na kara, a Zia 3NT! Teraz zastanawiam się, czy nie dać ktr. W pierwszej chwili myślę, że może uciekną. Nie, oni nie uciekną. Za dużo już w życiu wygrali, żeby teraz po kontrze uciekać. Co robić? Postanowiłem kierować się rozsądkiem. Wygrają, to zrobi się nerwowo. Po co mi to?! Pasuję i zapisują 430. 9 lew było zawsze! Rzuciłem komentarz w stronę Zii: „next time 800!!!”. On na to odpowiedział, że przecież jesteśmy na Bali:)

No i jednak przyszło prawie 800 w ostatnim rozdaniu. Zia otwiera 2♥-dwukolorówka z pikami, jego partner 2NT, Zia 3♣ jako 56 na starych, słabe albo maksimum otwarcia. Martel 3♦ - pytanie, Zia 4♥ ,że ma maksimum, Martel 5NT-chcę grać szlema, Zia 6♥ i obiega.

Na wiście mam kartę:

♠xx ♥x ♦Kxxx ♣Kxxxxx

Zacząłem się zastanawiać... A co będę myśleć! Chciał grać szlema, to idę spod króla karo. As na 100% będzie w stole... Asa jednak miał mój partner i wzięliśmy 300... Może i jesteśmy na Bali, ale solidna gra musi być :)

 

Jesteśmy pełni wiary i optymizmu, trzymajcie kciuki! Wierzę w sukces na tej imprezie, bądźcie z nami!

Pozdrowienia z pięknej wyspy!