10.12

Jesteśmy w drodze do Pekinu. Nie ma lekko - jak widzicie, ledwo co skończyliśmy grać w Phoenix a już zmierzamy na kolejny turniej.

Jeszcze nie ochłonąłem po Reisingerze. Wczoraj emocje były do samego końca! Po 1. sesji, w której była naprawdę dobra gra, awansowaliśmy z piątego na drugie miejsce. Dystans do prowadzącego teamu Zimmermann nie zmniejszył się, ale na drugą połowę finału wchodził pan Zimermann, i dawało to na nadzieje na odrobienie strat. Sesję z Norberto i Agustinem zagraliśmy tak samo, jak Fantoni - Nunes/Helgemo – Hellness, więc strata była taka, jak przed pierwszą sesją finału.

W stawce tak naprawdę liczyły się 3 teamy, oprócz dwóch wymienionych wyżej jeszcze drużyna Marty Fleishera.  Inne teamy zaliczyły słaby start i ciężko było przypuszczać, aby mogły włączyć się do walki...

Rozdania były bardzo ciekawe, przedstawię tutaj kilka z nich.

 

Najpierw rozdanie na młodych Szwedów, które zresztą zostało przegrane.

Obie po. Siedzę sobie na N z kartą:

♠K106 ♥73 ♦ADW92 ♣W43

Otwieram na drugiej ręce 1♦ i dalej licytacja biegnie następująco:

 

W

N

ja

E

S

pas

1♦

1♥

1♠*

2♥

pas

pas

3♦

pas…

 

 

 

 Krzysiek dał transfer na bez atu, a potem zalicytował 3♦ jako dobre podniesienie. W dziadku wyłożył:

♠AW3 ♥D9 ♦10876 ♣A986

Wist w ♥8. Kładę damę, W bije asem i ściąga waleta kier. W trzeciej lewie W wychodzi w karo…

Teraz robię analizę. Przede wszystkim oceniam, jaki kontrakt będzie grany na drugim stole - board a match gra się do jednego stołu, więc inne stoły nas nie interesują - co  będzie grał nasz team?

Znając ich styl gry, podobnie agresywny, jak nasz, oceniłem, że Norberto z Agustinem będą grać 3♥, a zatem kara muszą być 3-1 lub 2-2 z królem za impasem. Jeśli król karo jest w impasie, rozdania i tak nie możemy wygrać, gram więc kara górą. Król karo jest w impasie i przegrywam w ten sposób 3♦ bez jednej! Oczywiście moje założenie co do kontraktu na drugim stole sprawdziło się - nasi grali 3♥ za -300 i ja, aby wygrać rozdanie musiałbym wziąć dziesięć nadróbek...

 

Kolejne rozdanie - tym razem udane - na parę Brink – Drijver. Z nimi zawsze mamy sporo akcji na stole, i tym razem także ich nie zabrakło!

Założenia: my przed, oni po.

Macie kartę:

♠7432 ♥3 ♦K1042 ♣D1084

Siedzicie na ostatniej ręce:

 

W

N

ja

E

S

 

 

 

1♥

1♠

2♣*

3♠

4♥

pas

pas

?

 

 

 

Krzysiek wszedł 1♠, a „Szurik” zalicytował 2♣, co oznaczało kara, skoczyliśmy 3♠ i po 4♥ i dwóch pasach znów rozdanie w naszych rękach!

Zdecydowałem się na kontrę, niewątpliwe bardzo ostrą! Byłem w miarę zlimitowany i myślę, że do ideału niewiele brakuje – lepiej byłoby mieć coś w postaci jakiegoś asa... Wynik mile mnie zaskoczył, po błędnej rozgrywce Basa zapisujemy 500 za bez dwóch! Oczywiście mógł przegrać bez jednej,  ale widocznie uznał, że skoro gra z kontrą, to za bez jednej nie będzie miał punktów! Gra board a match, moim zdaniem, nie jest dla tych, co się boją, bo gra musi być cały czas dynamiczna. Grając spokojnie, standardowo, możesz nagrać średnią, może lekko powyżej, jak coś Ci przyniosą Uśmiech

 

Kolejne nieudane rozdanie w moim wykonaniu to właśnie przykład strat na polu walki.

♠D105432 ♥765 ♦AKD ♣7

My po, oni przed.

Z prawej 1♣, wchodzę 1♠, z lewej 2♥ (forsujące na jedno okrążenie), Krzysiek 2♠. Z prawej 3♥.

Mam oczywiste 3♠, ale widzę, że założenia są takie, że powiedzą mi 4♥ po 3♠, aby przegrać, nawet z kontrą za -100 za bez jednej, decyduję się powiedzieć 4♦ aby po ich 4♥ spasować, a mieć wysterowany wist! Może Krzysiek da kontrę na 4♥, bo zobaczy, że w karach dla mnie pomocy nie ma… Niestety po moich 4♦ Gavin Wolpert mając pięć kar z waletem:

♠W ♥AD1084 ♦W8742 ♣W3

mimo singla pik odpuścił rozdanie....

Wygląda, że przegraliśmy rozdanie, jednak na drugim stole Hurd z Wooldridgem grają 4♠ z kontrą za 500 i wygrywamy rozdanie 1-0.

 

Ostatnia runda na Marty Fleishera i znów dynamiczne rozdanie...

♠W98763 ♥A7 ♦AW63 ♣7

Na trzeciej ręce (obie przed) otwieram 1♠, Krzysiek licytuje 2♣ Drury, na które pada kontra, pokazująca trefle, a właściwie przede wszystkim wartości treflowe.

Licytuję 2♦, gdyż mimo, że szansa na końcówkę jest niewielka, trzeba dać furtkę do jej zagrania, jak Krzysiek ma wyłączenie w treflach i bardzo dobre karty dla mnie. Po moich 2♦ Marty licytuje 4♣ i przyjeżdżają 2 pasy, co teraz? Krzysiek na maksy nie dał kontry na 4♣, więc założyłem, że ma kartę z którą za bardzo nie wie co zrobić, bo ma nieźle, ale nie na tyle dobrze, aby powiedzieć samemu końcówkę.

W

N

ja

E

S

 

 

 

pas

pas

1♠

pas

2♣*

ktr.

2♦

4♣

pas

pas

?

 

 

 

Decyduję się na 4♠ - myślę sobie – trudno, nie mogę grać przeciwko sobie, jak to mówią inni - ja jeśli mam spasować, albo licytować, zawsze wybieram to drugie! Tak i teraz było, nie miałem  za wiele, ale chęci do walki sporo! Poza tym 4♠ nie kończy licytacji, może pójdą w obronę?

Krzysiek wyłożył następującego dziadka:

♠AK52 ♥D63 ♦1087 ♣984

Wist treflowy zabity asem i odwrót blotką karo. Byłem przekonany, że Michael Kamil nie zagrał spod figury widząc dziesiątkę w stole. Wiedząc, że mariasz karo jest za impasem, grę już miałem prostą - zagrałem na eliminację trefli i wpustkę karem, grając as karo, karo. Marty zaczął myśleć, więc pokazałem mu karty, aby nie myślał o odblokowaniu, bo nie miało znaczenia.... Jeśli się odblokuje to ja, mam waleta i skończyło się rozdanie...

 

Następne nieudane rozdanie gramy na Lorenzo i Alfredo.

Moja karta:

♠74 ♥1053 ♦KW872 ♣KW4

Z lewej 1♣, Krzysiek 1♥. Podnoszę kiery i słyszę 3♦ - help suit.

W

N

ja

E

S

 

 

1♣

1♥

pas

2♥

pas

3♦

pas

?

 

 

 Dziwie się całemu rozdaniu, gdzie są piki???

Myślę długo, naprawdę długo, po czym, niestety mówię 4♥. Jeszcze przed pierwszym wistem mówię do Krzyśka: „sorry za akcję, wygląda mi to źle”. Alfredo pyta: „Dlaczego sorry?” więc jak zawistował w karo i wziął dwie przebitki, bo Maestro miał 2 młodsze asy, zapytałem go, czy już rozumie dlaczego sorryUśmiech

Ale to rozdanie też wygrywamy bo BM grają 3♠ za 140....

 

Kolejne rozdanie, które chcę przedstawić graliśmy na parę z Australii.

Moja karta to:

♠KD98 ♥Axx ♦Dx ♣W108x

Otwieram 1♣, z lewej 1♥, Krzysiek 1♠ (transfer na bez atu), mówię 1BA i po dwóch pasach z prawej pada 2♣:

W

N

ja

E

S

 

1♣

1♥

1♠*

pas

1BA

pas

pas

2♣

?

 

 

Oni są po partii, zastanawiam się nad kontrą jakieś 3 sekundy i szybko pasuję, aby nie wypaczyć tempa licytacji. Po dwóch pasach Krzysiek mówi 2♦ po namyśle ok 20 sekundowym...

Przeciwnik pasuje i teraz ja myślę co zrobić...

Zbieram informacje o karcie Krzyśka

Wygląda na oko na jakieś 3352 - nie dał transferu na kara więc nie ma sześciu kar, nie dał kontry propozycyjnej na 2♣, więc trzech trefli także nie ma, zdaje się, że są dwa układy które może mieć: 3352 lub 2452.

Robie dłuższa analizę, na drugim stole gra Tom Hanlon z panem Moss - wiem, że padnie naturalne otwarcie 1♣, więc BM nie znajdą trefli i raczej obiegnie kontrakt 1BA. Widzę, że już raczej przegraliśmy rozdanie w licytacji! Decyduję się na 2♠!

Pomyślałem – „spasuje z 3352 lub powie 2BA, jak ma 2452".

Krzysiek miał 3 piki ale jego układ ręki był nie do odgadnięcia dla mnie! Walczył po prostu na maksy z układem 3442 a kontry dać nie mógł... Australijczycy wypuścili kontrakt i zawołali sędziego, sędzia, po zrobieniu panelu wśród topowych graczy świata, utrzymał wynik. Nasi przeciwnicy odwołali się od decyzji sędziego do Jury d’appeal i tam przegraliśmy Uśmiech W komisji siedział między innymi pan Hammann, Gary Cohler, Aron Silverstein, pani Moss. To mnie zaskoczyłoUśmiech

Pani Moss w komisji, gdzie protest jest na team pana Moss??? Cóż, przegraliśmy, to przegraliśmy, takie to są już te komisje....

 

W wielu rozdaniach się uzupełnialiśmy, jednak przegraliśmy bo Monaco miało  carry over. Tym razem to carry over było naprawdę duże w porównaniu do Cavendisha, gdzie dwa dni walki zostało potraktowane kiepsko. W sumie to sprawiedliwe - jestem za tym, aby doceniać dobrą grę przez cały turniej, a nie liczyć na fart w finałach!

Dobra gra całej drużyny dała dobry wynik, oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą: „znów przegrali”, ale to właśnie urok brydża, na zwycięstwa trzeba naprawdę się napracować! Uśmiech

Bridge 24.pl wypadł naprawdę dobrze i to mnie cieszy. Widać, że kierunek, jaki obraliśmy, jest super. Wprowadziliśmy kolejną młodą parę na salony brydża i mam nadzieję, że młodzież swoją szansę wykorzysta.

Naprawdę wielkie brawa za występ dla Piotra i Michała – 9. Miejsce w debiucie w głównym turnieju par, w takiej stawce, robi wrażenie! Piąte miejsce Wojtka i Rafała także super wynik! Nasze drugie miejsce w Reisingerze także oceniam wysoko!

Następny Nationals będzie w Dallas, tam z Krzyśkiem zaczynaliśmy granie w USA w 2006 roku, także Vanderbiltem.  To było dla nas niezwykle szczęśliwe miejsce - w debiucie doszliśmy do ćwierćfinału, co uznano za mega sukces! Mam nadzieję, że teraz już skompletujemy wszystkie miejsca na podium w nowym teamieUśmiech

Team GROMOV

Bardzo jesteśmy zadowoleni z gry w takiej drużynie, bo naprawdę widać jak wielką siłą wspólnie jesteśmy!

Teraz niezwykle prestiżowa impreza w Pekinie. Trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że damy radęUśmiech

Pozdrowienia tym razem z samolotu, gdzieś nad wielką wodaUśmiech