WILNO - relacja Sławka Niajko

VILNIUS CUP

Vilnius Cup to jedna z najciekawszych imprez brydżowych na wschód od Warszawy. Organizatorem jest Erikas Vainikonis, znany Polskim brydżystom, gdyż jest częstym gościem naszych turniejów, a nie ukrywam, że także niezwykle sympatycznym.

W teamach zawodnicy bridge24.pl występują w dwóch zespołach. Jacek Kalita i Michał Nowosadzki w teamie Herman razem z Davidem Hermanem (Nowy Jork) i Arturem Malinowskim (Londyn). Eliminacje rozgrywało się wczoraj, 7 rund po 8 rozdań. Team Davida uplasował się na trzecim miejscu, co oznacza, że w konsekwencji zagrają w niedzielnych play-offach. My z Maćkiem Bielawskim gramy w teamie Jessiki Piafsky, która w tym turnieju tworzy parę z naszą reprezentantką, Kasią Dufrat. Po eliminacjach uplasowaliśmy się na siódmym miejscu, wygrywając 2 mecze, remisując jeden i przegrywając cztery, jednakże niewysoko (-1,-1,-3,-10), zabrakło nam tylko 4 VP do awansu do play-off, będziemy walczyć o 5-te miejsce. Najciekawszy wynik padł w meczu na team Herman, w którym awansujący wygrali z nami wynikiem 2-1. Z Maćkiem zajęliśmy trzecie miejsce w butlerze z wynikiem 0.96 impa na rozdanie, wyprzedzili nas jedynie zawodnicy estońskiego teamu Ouva Eesti, które wygrał fazę eliminacji.

Dzisiaj gramy turniej par, nie zaczęliśmy spektakularnie, ale jeszcze 20 rozdań przed nami, zawsze gramy do końca.

A teraz kilka rozdań z teamów:

W meczu przeciwko teamowi Herman otrzymałem kartę

♠A1053 ♥102 ♦W1098  ♣KD5

RHO spasował, ja również. LHO 1BA. Maciek 2♥ - kiery podparte kolorem młodszym. Założenia były obie po, dlatego uznałem, że ewentualna niedograna końcówki może przynieść straty, zdecydowałem się na 2BA, a po 3♣ Maćka zalicytowałem inwitujące 3♥, mimo dubla kier, ale atrakcyjne uzupełnienie trefl podnosiło wartość karty. Maciek zalicytował 4♣, które pokazało wydłużenie treflowe i chęć grania 4♣ lub 4♥. Maciek nie mógł mieć sześciu kierów, ale raczej spodziewałem się sześciu trefli, dlatego zdecydowałem się na 5♣. Artur Malinowski skontrował, jednak ręka Maćka wyglądała tak:

♠x ♥AK9xx ♦x  ♣W1098xx

co pozwoliło nam łatwo zrealizować +750. I słusznie, na drugim stole zostało skontrowane już 4♣ za 710, i zarobiliśmy jednego impa.

W kolejnym rozdaniu otrzymałem

♠Kxx ♥10752 ♦10 ♣DWxxx

Byłem na otwarciu w założeniach korzystnych. Na razie trzy pasy i RHO otworzył 1♠. Nie pozwolę im grać ewentualnych 1BA, a pozycja wydaje się bezpieczna, dlatego zdecydowałem się wejść 2♣, LHO 2♦, Maciek 3♣, RHO 3♦ i zbiegło. Maciek zawistował w asa trefl, w stole wyłożyło się:

♠AW1097 ♥A96 ♦AW8 ♣94

Widać, że rozgrywający ma w rozdaniu mariasza karo i damę pik. Jedyną szansą obłożenia jest wzięcie dwóch trefli, pika i dwóch kierów, ale jak wziąć te dwa kiery, jeżeli partner ma króla, a nie ma przy tym damy z waletem? W pierwszej lewie zrzuciłem damę trefl. Maciek wyszedł spod króla, a ja, po utrzymaniu się na waleta, wyszedłem dwójką kier! Chciałem tym zasugerować rozgrywającemu, że wychodzę spod figury. Rozgrywający miał D86 kier i Dx pik, pod dojściu na pika ponownie zagrałem małego kiera i udało nam się zwieść rozgrywającego. Bez jednej i zasłużone 6 impów.

Ostatnie rozdanie, które opiszę miało miejsce w ostatnim meczu. Na drugiej ręce w korzystnych otrzymałem kartę:

♠72 ♥ADW974 ♦K3 ♣W64

Po otwarciu RHO 1♣ zdecydowałem się na skok w 2♥ - karta bogata w lewy przegrywające i definitywnie dobra do gry w kiery. Z lewej kontra, a partner 3♥, nieźle zabraliśmy im dużą część strefy, a jeszcze muszą się zbilansować i ewentualnie złapać trzymanie kier. RHO dał kontrę, LHO 3♠, RHO 4♠.

Rozdanie wyglądało tak:

Rozd. 32. WE po partii, rozd. W.

 

 

♠ 72

 

 

♥ ADW974

 

 

♦ K3

 

 

♣ W64

 

♠ AK8

N

♠ 10963

♥ 5

W             E

♥ K63

♦ AD98

♦ W107

♣ A10852

S

♣ KD9

 

♠ DW54

 

 

♥ 1082

 

 

♦ 6542

 

 

♣ 73

 

 

Partner zawistował w kiera, wziąłem asem i zagrałem damę kier. Rozgrywający przebił w stole, aby zachować kontrolę kierową i już nie mógł wygrać. Wygraną dawało zagranie na podwójny impas pik. Przyniosło to duży zysk w tym rozdaniu, ponieważ końcówki w trefle i w bez atu były znacznie łatwiejsze do wygrania.

Na razie koniec relacji, po parach będzie ciąg dalszy, za moment zaczynamy czwartą sesję, a później podsumowanie turnieju w miejscowym kasynie. Trzymajcie kciuki.

                                                                                                                                     Sławek Niajko