SPINGOLD - mecz na Zagorina - relacja Wojtka Gawła

SPINGOLD DZIEŃ TRZECI

 

Po zwycięstwie nad teamem Gillisa, w kolejnej rundzie Spingolda trafiamy na bardzo silną drużynę Zagorina. To jedni z faworytów turnieju, grający w składzie: Dan Zagorin - Kevin Bathurst, Bas Drijver - Sjoert Brink oraz Louk Verhees -Ricco van Prooijen. Jeśli ktoś nie pamięta, to przypominam, że Holendrzy wygrali ostatnie Bermuda Bowl, a Amerykanie byli w teamie, który uległ im finale. Mecz wyglądał na bardzo trudny do przejścia.

 

Pierwsze dwie ćwiartki gramy z Rafałem na Zagorin -Bathurst, a Jacek i Michał na pary holenderskie. Po 32 rozdaniach przegrywamy dwoma impami. Przeciwnik okazał się nie taki straszny, jak to wyglądało na papierze i wynik cały czas był sprawą otwartą. W trzeciej części bardzo dobrze i celnie grają nasi przeciwnicy, już bez pary sponsorskiej (Ameryknaie) w składzie. Po 11 rozdaniach przegrywaliśmy już w tej części 4:43, jednak w końcówce los się odwrócił i ostatecznie kończymy z wynikiem 37:54, czyli 19 impów straty w sumie po 3/4 meczu.

 

W bojowych nastrojach siadamy do finałowej szesnastki. Aktualny wynik 96:115.

 

Pierwsze pięć rozdań okazało się być zupełnie remisowymi. I my, i nasi przeciwnicy na drugim stole nie dogrywamy 3BA 16 PC do 8 i gramy 3BA na dziewięciu kierach, rozłożonych 5 do 4, gdzie nie wychodziła końcówka w starszy. W szóstym notujemy +3 impy, wpadając 2 lewy mniej niż przeciwnicy na częściówkę, w kolejnym oddajemy jednego. Wynik ciągle bez większych zmian.. 99:116

 

Pierwszy duży obrót pojawia się w rozdaniu nr 8:

 

Rafał:                 ♠K ♥KQ109x ♦A9xx ♣AQJ

Wojtek:             ♠Jxx ♥AJx ♦QJ10 ♣K9xx

 

Licytowaliśmy przy całkowitym milczeniu przeciwników:

 

Rafał                   Wojtek

1♥                        1BA

2♣                       3BA

4♣                       4♦

4BA                     5♣

6♥                        pas

 

1BA forsujace

2♣ - naturalne, albo 11-13PC, każde 5332, albo każda silna karta

3BA - 12-13PC, 3 kiery, równa ręka

4♣ - cue bid, zainteresowanie szlemikiem

4♦ - tzw. „last train”, niekoniecznie cue bid karo, karta za ładna w ramach dotychczasowej licytacji na negatywne 4♥

4BA - o asy

5♣ - 1 wartość

 

Rafal postanowił nie poddawać się bez próby i bojowo zainwitował szlemika, a po zachęcających 4♦ go zalicytował. Z rozgrywką po treflowym wiście nie było problemów, ponieważ i trefle dzieliły się 3-3, i król karo był w impasie. Na drugim stole Holendrzy grzęzną w 5♥ i wygrywamy 11 impów. Wynik 110:116. 

 

Zaraz w kolejnym, gdzie gramy spokojnie 2♥. Michał i Jacek biorą +300 za 4♥ z kontrą i wychodzimy na prowadzenie 119:116. Niestety, nie na długo, Holendrzy punktują nas na nadróbkach i przed ostatnim rozdaniem mamy remis! 119:119

 

Obie przed, rozd. W.

 

♠ Kxx

 

 

♥ 109xx

 

 

♦ AD9

 

 

♣ DWx

 

♠ D9

N

♠ AWxxx

♥ W8

W             E

♥ KDxx

♦ K10xxx

♦ Wxx

♣ xxxx

S

♣ x

 

♠ 10xx

 

 

♥ Axx

 

 

♦ xx

 

 

♣ AKxxx

 

 

U nas wyglądało to mało interesująco. Rafał (N) otworzył 1♣ (2+), przeciwnik wszedł 1♠, a ja zalicytowałem inwitujące 2♣, które zakończyło licytację. Po ataku kierowym nadróbka i +110.

Na drugim stole N także otworzył 1♣, Jacek Kalita wszedł 1♠, po czym Holendrzy wylądowali w 3BA z ręki N. E zaatakował ♥D (król byłby sygnałem do odblokowania). Rozgrywający pobił asem i zagrał w kiera. Michał Nowosadzki, po lewie na waleta, zagrał damą pik – król, a Jacek przepuścił. Teraz rozgrywający ściągnął wszystkie trefle. Jacek zrzucił dwa kara, kiera i pika. Rozgrywający znał jego układ co do jednej karty, i w końcówce musiał trafić, czy król karo jest u Jacka, który broni się przed oczywistą wpustką, singlując króla karo, czy u Michała – wtedy wystarczy po prostu zaimpasować. Po jakże męczącym dla kibiców na BBO namyśle (znany był już wynik z drugiego pokoju!) zdecydował się na efekt – kara z góry – bez jednej, 4 imp i awans do kolejnej rundy dla BRIDGE 24!

 

Wojtek Gaweł