Michał Nowosadzki o meczu na Zagorina

Udało się, gramy dalej!

 

W trzeciej rundzie przyszło nam się potykać z bardzo silnym teamem holendersko-amerykańskim. O ile czegoś nie pomyliłem, to wszystkie ich trzy pary grały w finale ostatniego Bermuda Bowl.

Mecz był emocjonujący od początku do samego końca. Przed ostatnią szesnastką przegrywaliśmy z 19 impów. Po 63 rozdaniach był remis a w ostatnim Drijver rozgrywał 3BA i musiał coś trafić. Nie trafił, więc cały mecz wygraliśmy 4 impami. To rozdanie dokładniej zapewne opisze ktoś inny, wcześniej też co nieco się działo.

Cały mecz zaczął się źle, bo już w pierwszym rozdaniu Brink z Drijverem poczęstowali nas popartyjnym szlemikiem na dwóch impasach. Trzeba im oddać, że impasy były przeciwko otwierającemu licytację, więc nie była to szarża całkiem bez sensu, ale jednak na wstępie zanotowaliśmy -15. Później było już lepiej i tę składkę wygraliśmy z 10 imp.

Przyczyniło się do tego rozdanko, które opiszę bliżej. Nie ukrywam, że w trakcie licytacji miałem ochotę znaleźć się gdzie indziej. Podniosłem całkiem niezły sprzęt:

♠- ♥108763 ♦DW1094 ♣632.

Byliśmy w założeniach niekorzystnych. Jacek spasował, z prawej 1♣ (nat. ale 2+). W "dobrych czasach" i odwrotnych założeniach coś by się skoczyło, ale teraz normalnie - pas, z lewej 3♣ - partner zaindagował, dowiedział się, że słabe i wkroczył 3♠. RHO popadł w przydum, a ja w tym czasie zastanawiałem się co zrobić po ewentualnej kontrze... Wygląda, że w któryś czerwony będzie nam się grało przyzwoicie, ale to by było już na poziomie 4. W końcu z prawej padła ta kontra. Na razie z wesołą miną spytałem, co też ona oznacza. „Szuka możliwości zagrania 3BA”. Po takiej odpowiedzi spasowałem, bo szansa ukarnienia była minimalna. I faktycznie, z lewej 3BA, a z prawej znowu długi namysł i w końcu pada szlemik w trefle. Trzy pasy…

Jeden problem z głowy, teraz trzeba zawistować. DW109 kusi, ale przecież nie o to tu chodzi, tylko o to, aby dopuścić partnera, żeby dał mi przebitkę. Brak otwarcia z jego strony sugeruje, że ma coś w kierach. Niepewna to przesłanka, ale lepsza taka niż żadna. Wychodzę w 8 kier. W stole:

♠Kx ♥K ♦xxxx ♣W10xxxx.

Znowu pudło, myślę sobie, przecież ten wariat nie skoczył chyba z niczym w kierach? Ale jednak nie pudło. Jacek bierze asem i odwraca w pika. Bez jednej i +11, bo nasi zagrali 3BA za 460.

Ręka Jacka: ♠109xxxxx♥ ADx ♦Kxx ♣-. Brink miał ♠ADWx ♥Wxxx ♦A ♣AKDx.

Trzymajcie kciuki!

                                                                                                           Michał Nowosadzki