Kolejny tytuł Jacka z Michałem w Chinach

Po raz kolejny wraz z kolegami z zespołu Jin Shuo walczyliśmy o mistrzostwo Chin. Dotychczas zdobyliśmy pięć tytułów, w tym dwa w letnich mistrzostwach, które w tym roku zostały rozegrany w Hangzhou. Hangzhou to obecnie miasto średniej wielkości (oczywiście w skali chińskiej, ma ok. 7 mln mieszkańców), około 100 km w głąb lądu od Szanghaju, ale w średniowieczu było jednym z największych miast świata.

Nasz team jest zorganizowany bardzo profesjonalnie, mamy coacha który przygotowuje pary do kolejnych imprez, managera, pilnującego logistyki. Innymi słowy nic, tylko grać.

W tym roku Chińczycy zmienili nieco formułę. Pierwsze dwa dni to było osiem rund po 12 rozdań na dochodzenie Swissem, po których zostawały 32 drużyny. Na starcie stanęło 56 teamów, więc odsiew nie był zbyt duży. Aby zachować do drabinki rozstawienie z nr 1, które mieliśmy na starcie, musieliśmy natomiast znaleźć się w pierwszej ósemce Swissa.

To się udało i do play off (całodniowe mecze 4x12 rozdań) przystąpiliśmy z jedynką. Popatrzmy na kilka rozdań z tej fazy. Pierwsze z nich ilustruje maksymę "kto gra ostro, wygrać musi" i pochodzi z 1/8 finału:

Rozd. 9/III

4

 

WE po

♥ AW3

 

Rozd. N

♦ D954

 

 

♣ AW532

K1083

N

DW5

K2

W E

D108654

♦ KW2

♦ A7

♣ K1076

S

♣ D9

 

A9762

 

 

♥ 97

 

 

♦ 10863

 

 

♣ 84

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

 

1♦

1

ktr.

rktr.

2

2

pas

2BA

pas

3BA

pas...

Wist nastąpił w trefle, potem kiery zachowały się dobrze, a N odmówił wzięcia asem trefl, więc zapisaliśmy 660. Wygląda banalnie, ale kontrakt powtórzony na zaledwie paru stołach. Pewnie dlatego, że po wejściu w obronie trudniej się łapie strefę, ni po otwarciu. Naszym pozwolili grać 3 za 100.

Drugie rozdanie z tego samego meczu, gdzie przeciwnicy, a w zasadzie jeden z nich, trochę pohasał:

Rozd. 4/IV

K6

 

Obie po

♥ 108

 

Rozd. W

♦ K1064

 

 

♣ AKD87

AW107

N

543

♥ ‒

W E

♥ KD6543

♦ W97

♦ 832

♣ W96543

S

♣ 2

 

D982

 

 

♥ AW972

 

 

♦ AD10

 

 

♣ 10

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

pas

1BA

pas

2

ktr.

pas1)

pas

rktr.2)

pas

pas

2

ktr.

2♠

pas

pas

ktr.

pas...

 

 

 

1)pas brak stopera trefl albo bardzo dobre trefle; rekontra też byłaby karna, ale z np. dobrej czwórki, niekoniecznie piątki.

2)rekontra mogę grać 2 z rekontrą do wariantu drugiego.

Czy karta W nadaje się na kontrę wistową? Nie jestem przekonany. Tym razem na pewno nie nie był to najlepszy moment. Po krótkiej szamotaninie stanęli w dwóch pikach, na które wzięliśmy 1100. Na drugim stole 3BA, więc zyskujemy 10 impów.

Kolejne rozdanie pochodzi z następnego meczu, ćwierćfinału:

Rozd. 6/I

1083

 

NS po

W92

 

Rozd. E

♦ 1062

 

 

♣ KDW10

AKD5

N

W976

♥ K

W E

♥ 107543

♦ AKD5

♦ 973

♣ 9732

S

♣ 4

 

42

 

 

♥ AD86

 

 

♦ W84

 

 

♣ A865

 

Znów "kto gra ostro, wygrać musi...". Doszliśmy znów do końcówki, która została powtórzona tylko na jednym stole:

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

 

 

pas

1

ktr.

pas

1

pas

1♠

pas

2

pas

2BA

pas

3

pas

4♠

pas...

 

 

N oddał najlepszy wist atutowy, ale Jacek zdążył przebić dwa trefle, a kara się podzieliły, więc+ 620.

Tu pewnie pomogła nam nieco potulność gracza N, który spasował po kontrze. Pewnie często z kartą N licytowano po kontrze 1BA i EW mieli trudniej. Znaleźć piki nie byłoby łatwo. W każdym razie w naszym meczu przeciwnicy zagrali 2, więc plus 11 imp.

Jeszcze jedno rozdanie z ćwierćfinału, w którym widać walory wistu jakościowego:

Rozd. 9/IV

KD9

 

WE po

W10

 

Rozd. N

♦ 8763

 

 

♣ AD92

AW10852

N

763

K93

W E

♥ D8762

♦ A4

♦ ‒

♣ 64

S

♣ K10875

 

4

 

 

♥ A54

 

 

♦ KDW10952

 

♣ W3

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

 

1♦

pas

2

2♠

2BA

3

3BA

pas...

 

 

 

Wist siódemką pik. W uzgodniony chodzimy jakościowo. Jacek pobił asem i gdy spadał dziewiątka, wiedział, że nie mam figury pik, co pozwoliło na wykonanie eleganckiej obrony. W drugiej lewie zagrał dziewiątkę kier - dziesiątka, dama, puszczona. Teraz kier rozgrywający musi puścić król i zmiana na trefla. Bez jednej, a na drugim stole 430.

Gramy dalej. Kolejne rozdanie to już mecz półfinałowy.

Rozd. 9/I

953

 

WE po

D53

 

Rozd. N

♦ K2

 

 

♣ AW762

10876

N

AK42

AW64

W E

♥ K872

♦ AD86

♦ 54

♣ 8

S

♣ 1095

 

DW

 

 

♥ 109

 

 

♦ W10973

 

 

♣ KD43

 

 

W

 

N

Michał

E

 

S

Jacek

 

pas

pas

1

pas

1BA

pas

2

ktr.

2

3

pas

4♦

pas

4

pas...

Inni tez graja ostro. W ogóle, w Chinach wygląda, jakby bilansowało się trochę inaczej, wszyscy prą do przodu. Tutaj wcisnęli nam podlimitową końcówkę. Licytując 2 pokazałem trochę karty, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, czy rozdanie nie jest nasze. Niby pokazałem, ale.. Jacek wyszedł waletem pik. Rozgrywający pobił królem i zagrał z ręki w trefla. Wziąłem waletem i w pika. Rozgrywający dał się kupić i puścił. Po lewie na damę Jacek zagrał waleta karo dama, król. Przebitka pik i ostatecznie bez dwóch.

Kolejne rozdanie pochodzi z trzeciego segmentu półfinału.

Rozd. 7/III

D65

 

Obie po

83

 

Rozd. S

♦ AW10743

 

 

♣ D6

W8432

N

10

ADW975

W E

♥ 64

♦ 6

♦ 9852

♣ 10

S

♣ AK8542

 

AK97

 

 

♥ K102

 

 

♦ KD

 

 

♣ W973

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

 

 

 

11)

3♥

ktr.

4

pas

4♥

5

pas...

 

 1)Precision, 16+PC,

4 powiedziałem bardziej wistowo, gdyż spodziewałem się, że zaraz będą grać w piki. Mimo tak słabego fitu 4♥ i tak było przyzwoitą obroną - po idealnych wistach 500, a 3BA szło, zostało zresztą zagrane na drugim stole. 5 natomiast wygrane zostać nie mogło.

W finale graliśmy na PD Times. To drużyna istniejąca dłużej niż nasza, także bardzo utytułowana. Bossowie naszych teamów są bliskimi przyjaciółmi, wiec nasze mecze sa bardzo prestiżowe. Gra tam, i wcześniej grało kilkoro reprezentantów i reprezentantek Chin, m.in. mistrz świata parami z 2006 roku, Fu Zhong, a w tym roku wzmocnili sie Boye Brogelandem. Nie grał co prawda ze swoim stałym partnerem, Lindqvistem, tylko z niedawnym juniorem, Christianem Bakke, ale zawsze jest to jakaś siła gry.

Finał był zacięty, ale wygraliśmy wyraźnie (40-9) pierwszy segment i nie oddaliśmy prowadzenia aż do końca. O poziomie meczu niech świadczy mały "przemiał" - końcowy wynik to 88-75 w 64 rozdaniach.

Popatrzmy na dwa rozdania z pierwszej części meczu:

Rozd. 4/I

A92

 

Obie po

D108

 

Rozd. W

♦ AD63

 

 

♣ KD10

K7543

N

W10

AW742

W E

♥ K93

♦ 84

♦ W9752

♣ 3

S

♣ 942

 

D86

 

 

♥ 65

 

 

♦ K10

 

 

♣ AW8765

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

2♥

2BA

pas

3BA

pas...

 

 

 

 Wist trójka kier (w kolor partnera spod figury wistujemy trzecią/piątą) zabita asem i mały kier. Rozgrywający podumał i wstawił damę, być może trochę na zasadzie: „mogę przegrać, ale załadować się nie dam”. Naszemu graczowi na drugim stole poszło lepiej, więc +12.

Drugie to problem wistowy:

Rozd. 12/I

4

 

NS po

♥ AD7653

 

Rozd. W

♦ 864

 

 

♣ A105

D98

N

63

109

W E

♥ KW82

♦ DW5

♦ AK9732

♣ DW942

S

♣ 3

 

AKW10752

 

♥ 4

 

 

♦ 10

 

 

♣ K876

 

 

W

Jacek

N

 

E

Michał

S

 

pas

1♥

2

4

pas...

 

 

 

 Wist w damę karo. Przejąłem królem i wyglądało, że w drugiej lewie w grę wchodzi także zagranie w trefla, ale przy moim dublu pik mogło być dobre praktycznie tylko przy asie pik u partnera, więc po prostu grałem dalej w karo, a Jacek, po dojściu damą pik znów zagrał w ten kolor. W ten sposób rozgrywający został pozostawiony sam sobie. Spróbował w końcu króla trefl i trefla, po czym musiał leżeć. Na drugim stole Norweg w takiej samej pozycji zagrał jednak w drugiej lewie trefla i swoje.

Końcówka była emocjonująca, zwłaszcza dla widzów na BBO po trzech segmentach prowadziliśmy tylko 9 imp - 75-66. a w czwartym rozkłady chodziły dynamiczne. Jednak największy obrót tej części to 5 imp, wygraliśmy ją 13-9.

W ten sposób wygraliśmy finał i trzecie zwycięstwo w tym turnieju stało się faktem.

Michał Nowosadzki