Jeszcze o lidze - półfinały

Do półfinałów, poza naszą drużyną, zakwalifikowały się AZS Wratislavia i Connector (z wcześniejszych play off) oraz Nixdorf Cracovia po wygraniu z ESBS VITAS w przeddzień półfinałów.

Nasza drużyna, jako zwycięzca Robin Round, miała prawo wyboru przeciwnika spośród Cracovii i Connectora. Postawiliśmy na obrońców tytułu. Początkowo wyglądało, że wybór był bezbłędny na półmetku Bridge24.pl prowadził różnicą 38 imp (90.1-52). W tej fazie gr była ostra i celna. Oto jeden z przykładów:

 

K53

Rozd. 7/I

A

 

Obie/S

♦ D963

 

♣ K8754

D

N

A10762

K9842

W E

♥ DW1076

♦ 1084

♦ KW5

♣ 10962

S

♣ ‒

 

W984

 

 

53

 

 

A72

 

 

♣ ADW3

 

Pomimo zdecydowanej przewagi siły (24 PC w połączonych rękach) Araszkiewicz - Kotorowicz dali grać tutaj na WE 4. O dziwo, nawet bez kontry:

W

Kalita

N

Kotorowicz

E

Nowosadzki

S

Araszkiewicz

 

 

 

1

pas

21)

32)

pas

4♥

pas...

 

 

1)transferowy inwit do końcówki bezatutowej,

2)dwukolorówka na starszych.

Warto zwrócić uwagę, jak są przygotowani na nawet tak nietypowe pozycje licytacjne Kalita z Nowosadzkim! Tutaj 4 zostały wygrane z nadróbką,

Po odpowiedzi 2, w zasadzie obiecującej układ zrównoważony, trefle zginęły i nie było za bardzo jak w nie zagrać.

Na drugim stole Strzemecki - Zawada przypuszczali chyba, że są w ataku:

W

Bakhshi

N

Zawada

E

Malinowski

S

Strzemecki

 

 

 

1

pas

21)

3

ktr.

4♥

pas

pas

5

pas...

 

 

 

1)5+, 12+PC, forsujące do dogranej.

Tutaj po odpowiedzi 2, całe rozdanie z pozycji gracza S wyglądało zupełnie inaczej. Miał on świetny fit treflowy, a skok gracza W, przy ewidentnej słabości, praktycznie zapewnia pięć kierów i w efekcie krótkości w ręce N. Dawało to niezłe perspektywy dla końcówki treflowej.

Bridge24.pl zarobił tutaj 10 imp, a cała pierwsza dwunastka zakończyła się naszym zwycięstwem 34-16. Wyniki kolejnych to 29-25 dla Connectora i 28-7 dla Bridge24.pl.

Connector zaczął odrabiać straty w drugiej części meczu. Czwarty segment wygrał 41-19, redukując stratę do 16 imp, w piątym odrobił niewiele, bo tylko 2 imp (29-27), ale przed ostatnią dwunastką wynik wyglądał na otwarty.

Jednym z ich zysków w piątej części był ładny szlemik, zagrany przez Araszkiewicza z Kotorowiczem:

 

752

Rozd. 9/V

10974

 

WE/N

♦ D1093

 

♣ 108

A93

N

4

2

W E

♥ ADW83

♦ K542

♦ AW8

♣ W7654

S

♣ AKD3

 

KDW1086

 

K65

 

 

76

 

 

♣ 92

 

Na obu stołach gracze S, po otwarciu E, blokowali odzywką 3:

W

Buras

N

Malinowski

E

Narkiewicz

S

Bakhshi

 

pas

1

3

pas

pas

ktr.

pas

3BA

pas...

 

 

Tutaj na kontrę na 3 mogła być karta pewnie i o mariasza trefl słabsza... Stąd 3BA Krzyśka. Na drugim stole w akcji był Wspólny Język:

W

Araszkiewicz

N

Nowosadzki

E

Kotorowicz

S

Kalita

 

pas

1

3

pas

pas

ktr.

pas

4BA

pas

5BA

pas

6♣

pas...

 

 

Tutaj, po otwarciu 1, kontra na 3 w zasadzie gwarantowała nie mniej niż 18 PC. Przy wysoce prawdopodobnej krótkości pik w ręce E Araszkiewicz zdecydował się grać w kolor (4BA to "w pierwszym czytaniu" kolory młodsze), a Kotorowicz przesądził szlemika, wskazując przez 5BA rękę dwukolorową.

Connector zarobił tutaj 12 imp.

Charakterystyczne dla dzisiejszego, agresywnego stylu gry było kolejne rozdanie tego segmentu. Paradoksalnie, wyższy blok ułatwiał w nim przeciwnikom wylicytowanie właściwego kontraktu:

 

A8653

Rozd. 11/V

KW95

 

Nikt/S

♦ W5

 

♣ W5

K2

N

D1074

♥ D2

W E

♥ ‒

♦ AKD942

♦ 876

♣ 864

S

♣ AKD1097

 

W9

 

♥ A1087643

 

 

103

 

 

♣ 32

 

 

W

Araszkiewicz

N

Nowosadzki

E

Kotorowicz

S

Kalita

 

 

 

3

3BA

4

6

pas...

Zwróćmy uwagę na 3BA, zalicytowane po bloku 3 z drugą damą w kolorze przeciwnika! Nie mówiąc już o innych brakach (w sile honorowej, liczbie lew, itp.). W dzisiejszych czasach nikt przedpartyjnego otwarcia 3 w kolor nie traktuje serio. Czy następnym krokiem będzie powrót do karnych, a przynajmniej „do wyboru”, kontr na takie bloki?

W każdym razie, po 4 Michała, 6 wyglądało na sensowną próbę i taki zresztą był ten kontrakt.

Na drugim stole David Bakhshi z ręką S wybrał ostrożniejsze otwarcie 2:

W

Buras

N

Malinowski

E

Narkiewicz

S

Bakhshi

 

 

 

2

3♦

4

5

pas...

Po 2 Krzysiek miał oczywiste 3, ale kolejna odzywka 4 „pokaż kolor” postawiła Grzeska w trudnej sytuacji. 5 było na pewno niedolicytowaniem, ale nie było atrakcyjnej alternatywy. Tak to już jest po multi brak koloru przeciwnika daje się we znaki. 3 wskazywało słabszą kartę, niż 3BA Araszkiewicza i przesądzenie szlemika byłoby przesadą.

Jak pisałem, przed ostatnim segmentem prowadzilismy różnicą tylko 14 imp (136.1-122), Już w drugim rozdaniu Connector odrobił z nich 10:

 

K84

Rozd. 14/VI

D8

 

Nikt/E

♦ ADW

 

♣ D8432

102

N

DW63

♥ A75

W E

♥ KW62

♦ K9763

♦ 10842

♣ K65

S

♣ 9

 

A975

 

♥ 10943

 

 

5

 

 

♣ AW107

 

Na obu stołach N decydował się na wejście, po otwarciu W 1, 1BA. Najwyraźniej ADW za otwarciem w jego kolor liczy się jak AKD!

Kotorowicz z ręką E podniósł kara ostrożnie, do wysokości dwóch:

W

Araszkiewicz

N

Nowosadzki

E

Kotorowicz

S

Kalita

 

 

pas

pas

1♦

1BA

2

ktr.

pas

2

pas

4

pas...

 

 

 

Czy można było z tego wybrnąć? Może 3 Jacka dałoby szansę zagrać 3BA? Oczywiście po dobrej obronie 3BA nie szło, ale 4 było kompletnie bez szans (zakończyło się wpadką bez trzech). Czy jednak 3 nie oznaczałoby raczej karty mniej więcej 10 PC w układzie typu 4 kiery 5 trefli i krótkość karo, z którą mogą być sensowne alternatywy dla 3BA?

Na drugim stole E blokował energiczniej:

W

Buras

N

Malinowski

E

Narkiewicz

S

Bakhshi

 

 

pas

pas

1♦

1BA

3

ktr.

pas...

 

 

 

i Artur uznał, że kara na wysokości trzech z kontra będą najlepszym biznesem... Dało to +300.

Dwa rozdania później Connector przegrał popartyjną końcówkę, wygraną na drugim stole i nasza przewaga, wraz z kilkoma drobnymi zyskami, wzrosła do 22 imp (154.1-132). W końcówce jeszcze 10 imp dla Connectora, ale ubiegłorocznym mistrzom pozostała walka tylko o brąz.

Drugi mecz półfinałowy był jeszcze bardziej dramatyczny. Zaczęło się dobrze dla Cracovii w pierwszym rozdaniu, jak z "Czytania rąk", wyszedł prosty, wydawałoby się, przymus:

 

AK4

Rozd. 1/I

♥ 1065

 

Nikt/N

♦ W9

 

♣ K8654

W

N

109753

W742

W E

♥ K3

♦ 7653

♦ AK82

♣ A1073

S

♣ 92

 

D862

 

 

AD98

 

 

D104

 

 

♣ DW

 

Włodek Starkowski (N) rozgrywał 3BA:

W

Arlovich

N

Starkowski

E

Vainikonis

S

Kwiecień

 

1

1

ktr.

pas

1BA

pas

3BA

pas...

 

 

 

Erikas Vainikonis wyszedł asem karo i po obejrzeniu dziadka kontynuował dwójką. Ze stołu dama, po czym dama trefl. W wskoczył asem, i naiwnie zagrał w pika, wierząc w potęgę koloru wejścia partnera... To już wystarczyło Włodkowi. Pika zabił asem i zagrał trefla. Kiedy E dołożył drugi raz do koloru, a było wiadomo, że na wejście w równych, przy tak słabym kolorze, musi mieć króla kier, ustawienie przymusu było kwestią chwili ze stołu zostało zagrane karo. E wziął królem i odegrał ósemkę (z ręki kier i trefl), po czym odszedł królem kier. W końcówce:

 

K4

 

♥ 106

 

 

♦ ‒

 

♣ K8

N

10975

W742

W E

♥ K3

♦ ‒

♦ ‒

♣ 107

S

♣ ‒

 

D86

 

 

AD9

 

 

♦ ‒

 

 

♣ ‒

 

E odszedł królem kier. As, po czym dama pik i blotka pik do damy i W nie mógł utrzymać obu zatrzymań. Kontrakt można by było obłożyć, gdyby W po asie trefl zagrał w kiery, a E, po ściągnięciu kar także grałby ten kolor nie byłoby wtedy przymusu.

Na drugim stole Gawryś po takim samym początku nie oddał kara, tylko sprawdził trefle a potem spróbował podwójnego impasu kier i bez jednej.

Mecz był cały czas koło remisu (81-79,5 na półmetku, 142-133.5 przed ostatnią dwunastką). W ostatniej części działo się... W pierwszych pięciu rozdaniach Wratislavia odrobiła 25 imp (26-1), potem oddała 6 i przyszły dwa kolejne, które zadecydowały o awansie do finału.

 

K10632

Rozd. 21/VI

K842

 

NS/N

♦ 8

 

♣ D43

D98

N

AW74

975

W E

♥ AD6

♦ KDW9

♦ A73

♣ A92

S

♣ W105

 

5

 

 

♥ W103

 

 

♦ 106542

 

 

♣ K876

 

Na jednym stole nastąpiło coś, co slangowo nazywamy z niemiecka „fingerfehler":

W

Jassem

N

Zatorski

E

Gawryś

S

Klukowski

 

pas

1BA

pas

2BA(?)

pas

3

pas

3BA

pas

4

pas

4

ktr.

rktr.

pas

5

pas...

 

 

Jassem omyłkowo wyciągnął z bidding boksu kartkę z odzywką 2BA zamiast 3BA. Było to brzemienne w skutkach, gdyż odpowiedź 2BA w systemie pary Gawryś - Jassem jest transferem na kara, w zasadzie z kolorem 6+. Gdy potem, po 3, padło 3BA, sekwencja ta była inwitem szlemikowym i Gawryś poszedł dalej. Skończyło się mało gustownym kontraktem 5. Trochę się udało, w kierach, treflach i pikach, było już blisko wygrania, ale podział atu 5-1 obalił ten kontrakt. Na drugim stole mało emocjonujące 3BA z nadróbką i 11 imp dla Cracovii, która wyszła w tym momencie na prowadzenie, co prawda najmniejszą możliwą w tym meczu różnicą 0,5 imp (160-159,5).

Jeszcze większy zysk Cracovia zanotowała w następnym rozdaniu, które praktycznie przesądziło o wyniku meczu:

 

KD874

 

Rozd. 22/VI

86

 

WE/E

♦ 1064

 

 

♣ W76

 

96

N

A532

♥ AD10932

W E

♥ K5

♦ 732

♦ AKDW5

♣ 93

S

♣ AK

 

W10

 

 

♥ W74

 

 

♦ 98

 

♣ D108542

 

Kwiecień - Starkowski zagrali tu efektownego szlema w bez atu:

W

Starkowski

N

Marcinowski

E

Kwiecień

S

Gołębiowski

 

 

1

pas

1

pas

1

pas

2

pas

31)

pas

3

pas

42)

pas

5

pas

4BA3)

pas

5

pas

54)

pas

5

pas

7BA

pas...

1)silny trefl w układzie 4 i 5+♦,

2)cue bid uzgadniający kiery,

3)pytanie o 5 wartości na kierach,

4)pytanie o damę kier.

Kiery zachowały się przyzwoicie i WE zapisali sobie w kontrolce 2220.

Gawryś - Jassem zanotowali znów kosztowny błąd:

W

Jassem

N

Zatorski

E

Gawryś

S

Klukowski

 

 

1

pas

1(?)

1

ktr.

pas

4

pas...

 

 

Jassem zakwalifikował kartę W jako 0-6 PC... Pewnie nie bez wpływu na to był wynik poprzedniego rozdania. Po interwencji zatorskiego ujawnił się jeden ze słabych punktów Wspólnego Języka (zgłoszenie kar na jakiejkolwiek wysokości by nie forsowało, 2♠ to dwukolorówka). Pozostała tylko kontra, na która zasadniczo powinno być więcej niż dwa kiery. gdy teraz Jassem skoczył w 4♥, ciężko było dojrzeć nawet szlemika... W końcu skok na 4♥ mógł być z piątki, i poza słabością pików, groziło oddanie dwóch lew atutowych.

Tutaj Cracovia zarobiła 17 imp i wygrała cały mecz 188-159.5. Pikanterii temu wynikowi dodaje fakt, że czwórka graczy Cracovii ma korzenie w AZS Wrocław i zdobywała dla tego klubu medale mistrzostw Polski. W ten sposób drużyna beniaminka awansowała do finału, ale myślę, że dla nikogo, kto popatrzył na składy, nie było to tak wielką sensacją, jak na pierwszy rzut oka wyglądało.