Drużynowe mistrzostwa Europy juniorów do lat 25 - relacja zwycięzców Butlera

APETYT ROŚNIE W MIARĘ JEDZENIA!

W dniach 11-20 lipca odbyły się we Wrocławiu 24. Drużynowe Mistrzostwa Europy Juniorów. W kategorii do 25 lat, 22 ekipy walczyły ze sobą w formacie „każdy z każdym”. Zawody te były równocześnie kwalifikacjami do przyszłorocznych Mistrzostw Świata Juniorów, zaplanowanych na drugą połowę sierpnia w Turcji. Prawo  startu na tej imprezie uzyskało siedem (6 najlepszych oraz Turcja, jako gospodarz MŚ) ekip z  europejskiego czempionatu.

Reprezentacja Polski, której częścią miałem  przyjemność być, w składzie: Maciej Bielawski – Sławomir Niajko, Jakub Wojcieszek - Paweł Jassem, oraz Piotr Tuczyński - Michał Klukowski, zdobyła pierwszy po 6 latach "krążek" w tej kategorii  wiekowej, zajmując drugie miejsce z wynikiem 294,86VP, (dorzucając do tego zwycięstwo w klasyfikacji butlera niżej podpisanych z wynikiem 0,99 IMP na rozd. (z 380 rozdań) oraz 3. miejsce Sławka z Maćkiem (0,83/180), nieznacznie przegrywając z Francuzami (302,04VP).

Wywalczony medal  jest tym bardziej cenny, że jest jedynym wywalczonym przez polską ekipę w tych mistrzostwach (reprezentacje juniorów młodszych oraz dziewcząt zajęły miejsce tuż za podium). Do naszego wyniku, oprócz sporych już umiejętności, z pewnością przyczyniła się znakomita atmosfera w drużynie, budowana zarówno przez nas, jak i przez naszego selekcjonera Marka Markowskiego.

Wraz z moim partnerem z Wrocławia, Piotrkiem Tuczyńskim wybraliśmy kilka rozdań, które najbardziej utkwiły nam w pamięci, gdyż jak wiadomo, nic lepiej nie odda atmosfery z "pola walki" niż opis faktów.

Przez niektórych niepoprawnych optymistów typowani byliśmy na faworytów imprezy. Patrząc jednak na składy pozostałych drużyn, w których występowali grający regularnie w USA zawodowcy, tacy jak Dennis Bilde (zwycięzca ostatniego Vanderbilta), Lotan Fisher (zwycięzca Cavendisha i mistrz świata teamów transnational), Lorenzini (reprezentant Francji Open), nasze szanse na pewno należało oceniać dużo ostrożniej. Jednak cała drużyna była dobrze przygotowana i wszyscy byli gotowi do walki o medale.

               Już pierwszy mecz pokazał, że lekko nie będzie. Przegrana (na szczęście niewysoka) z dobrze, a przede wszystkim szczęśliwie, grającą Francją, jak się potem okazało, była meczm o złoto. Potem z każdym meczem graliśmy lepiej i pewniej w pewnym momencie nawet prowadząc, jednak świetny finisz Francuzów zepchnął nas na drugie miejsce.

               Warto podkreślić, jak ważnym elementem drużyny jest atmosfera, albo, jak to się teraz mówi, „team spirit”. Graliśmy 21 20-rozdaniowych meczów. Na tak długim dystansie każdemu zdarzają się słabsze momenty. Nie było z tego powodu kłótni, ani krzyków, jedynie dużo śmiechu i ciągłych żartów z sytuacji. Tutaj warto podkreślić znaczenie naszego NPC Marka Markowskiego, który naprawdę nawet bardzo niewesołą sytuację potrafi obrócić w żart w taki sposób, że atmosfera natychmiast robi się dobra i nikt tak naprawdę już nie wie, czemu przed chwilą coś było nie tak.

Chwila odpoczynku

Dość jednak przynudzania, poniżej kilka najciekawszych rozdań mistrzostw (same udane rozdania, może to i propaganda sukcesu, ale moim zdaniem, wynik naszej drużyny był sukcesem).

 

Mecz ze Szwecją, (NS po, rozd. S):

 

 

♠ 1095

 

 

♥ W93

 

 

♦ K6

 

 

♣ DW962

 

♠ KD86

N

♠ AW3

♥ K82

W             E

♥ D654

♦ 8543

♦ D7

♣ 107

S

♣ 8543

 

♠ 742

 

 

♥ A107

 

 

♦ AW1092

 

 

♣ AK

 

 

W

Gronkvist

N

Klukowski

E

Rimstedt

S

Tuczyński

 

 

 

1BA

pas

2BA(!!)

pas

3BA

pas…

 

 

 

 

Podczas trwania mistrzostw i po ich zakończeniu byliśmy krytykowani za nadmierną agresję w grze. Ten, a także następny, przykład pokazuje, że agresja jednak popłaca. Tutaj Michał ze względu na założenia – po partii - zdecydował się na inwit mimo tylko 7PC, co prawda z niezłą piątką. Z przyjęciem i rozgrywką, po wiście ♠6 nie miałem żadnego problemu i 10 imp zasiliło nasze konto, jako że przeciwnicy na drugim stole nawet nie pomyśleli o końcówce.

 

Polska – Węgry, (obie po, rozd. N):                                    

 

♠ K953

 

 

♥ A3

 

 

♦ DW94

 

 

♣ K96

 

♠ AD8

N

♠ W72

♥ KW852

W             E

♥ D107

♦ 1087

♦ -

♣ AW

S

♣ D1087543

 

♠ 1064

 

 

♥ 964

 

 

♦ AK6532

 

 

♣ 2

 

 

W

Konkoly

N

Bielawski

E

Szirmay

S

Niajko

 

1♣

pas

3♦(!)

pas

3BA

pas…

 

 

3♦ Sławka było inwitem do końcówki w sile 9-11 PC z co najmniej dwoma starszymi figurami. Tutaj punktów było akurat trochę mniej, ale dobre kara i założenia zachęcały do takiej licytacji. Maciek, mając dobry fit zaryzykował, 3BE. Przyjazne rozkłady, mały błąd na wiście – E wyszedł w trefle, a W, po asie odwrócił w ten kolor i swoje! +11 imp.

 

Polska – Dania, (WE po, rozd. S):

 

♠ A

 

 

♥ 1086432

 

 

♦ A95

 

 

♣ AK7

 

♠W108652

N

♠D97

♥ -

W             E

♥ D7

♦ W1087

♦ KD432

♣ D105

S

♣ W98

 

♠ K43

 

 

♥ AKW95

 

 

♦ 6

 

 

♣ 6432

 

 

W

Jepsen

N

Jassem

E

Bilde

S

Wojcieszek

 

 

 

1♥

pas

2♣

pas

2♦

pas

2BA

pas

3♣

pas

3♥

pas

4♦

pas

4BA

pas

5♥

pas

5♠

pas

6♣

pas

7♥

pas…

 

 

Precyzyjna licytacja naszej złotej pary z Ostendy pozwoliła dojść do wykładanego szlema. Paweł cały czas pytał i dowiedział się ze Kuba ma 5 kierów, 4 trefle i krótkość karo. Później dowiedział się o 2 asach bez damy atu i jednym królu. Zakładając, że ten król to nie singiel karo, zapowiedział wyliczonego szlema! Na drugim stole Duńczycy utknęli w 4BA, mając zapewne rozbieżne zdania co do tego, kiedy 4BA jest Blackwoodem.

 

Polska – Bułgaria, (EW po, rozd. S):

 

♠ A10943

 

 

♥ AKD

 

 

♦ AD63

 

 

♣ 4

 

♠ W85

N

♠ D762

♥ W8543

W             E

♥ 2

♦ 102

♦ W97

♣ W75

S

♣ D10986

 

♠ K

 

 

♥ 10976

 

 

♦ K854

 

 

♣ AK32

 

 

W

Draganov

N

Klukowski

E

Spasov

S

Tuczyński

 

 

 

1♦

pas

1♠

pas

1BA

pas

2♦1)

pas

2♥

pas

3♦

pas

3BA

pas

4♦

pas

4♠2)

pas

4BA

pas

5♥

pas

7♦

pas…

 

1)dowolny forsing do końcówki

2)cue-bid honorowy!

Po ładnie poprowadzonej przez Michała licytacji dochodzimy do bardzo dobrego szlema którego rozgrywka po wiście atutowym nie przysparza trudności: ściągnięcie dwóch kar ze stołu, trefl do asa, trefl przebity, pik do króla, trefl przebity i powrót przebitką pik do wyatutowania. Bułgarzy na drugim stole, po podobnym początku, utknęli w szlemiku, ale może to i dobrze dla nich, ponieważ nie zrealizowali nadróbki.

 

Polska – Białoruś, (EW po, rozd. N):

 

♠ W84

 

 

♥ 10542

 

 

♦ K642

 

 

♣ D4

 

♠ KD62

N

♠ 5

♥ AD6

W             E

♥ KW93

♦ 10

♦ D9853

♣ AK963

S

♣ W87

 

♠ A10973

 

 

♥ 87

 

 

♦ AW7

 

 

♣ 1052

 

 

W

Bielawski

N

Siarebrany

E

Niajko

S

Karbanovich

 

pas

pas

1♠

ktr.

2♠

3♥

Pas

4♥

pas…

 

 

W tym rozdaniu pozwolę sobie zacytować relację Sławka:

„Po asie pik obrońca wychodzi w kiera. Rozkład kierów może być xx - 10xxx. A z licytacji i wistu można wywnioskować, że licytujący 2♠ ma jedną figurę karo (wistujący, mając AK zawistowałby w ten kolor) i damę trefl (z samą figurą karo nie zdecydowałby się na 2♠). Można również przyjąć, że dama trefl nie jest czwarta, ponieważ nastąpiłby wist w singla. Zatem najbezpieczniejszą rozgrywką jest zabicie asem kier w stole i zagranie trefla spod AK.”

Tak to zwykle z bezpiecznymi rozgrywkami i lepszymi kontraktami bywa. Dama trefl była druga i 3BA również wychodziło.

 

Polska – Węgry, (obie po, rozd. S):

 

♠ ADW4

 

 

♥ KW65

 

 

♦ A104

 

 

♣ 97

 

♠ 862

N

♠ 953

♥ 7

W             E

♥ D1098

♦ D976

♦ KW8

♣ A6543

S

♣ K82

 

♠ K107

 

 

♥ A432

 

 

♦ 532

 

 

♣ DW10

 

 

W

Konkoly

N

Bielawski

E

Szirmay

S

Niajko

 

 

 

pas

pas

1BA

pas

3BA(!)

pas…

 

 

 

 

Nie wiem, czy to moje marudzenie, że Stayman jest przereklamowany, czy własne przemyślenia Sławka, ale właśnie dzięki temu udało się uniknąć rafy końcówki kierowej. Jakby tego było jeszcze mało, wist nastąpił w ♥10. Maciek wziął waletem, waleta pik przejął w stole królem i zagrał karo do dziesiątki, maskując w ten sposób słabość w tym kolorze! Obrońca doszedł do wniosku, że to ostatni moment, aby otworzyć trefla i dziewiąta lewa stała się faktem. Zasłużony zysk!

 

Polska – Dania, (obie po, rozd. S):

 

♠ AW96

 

 

♥ A5

 

 

♦ D9

 

 

♣ DW873

 

♠K52

N

♠ 843

♥ K842

W             E

♥ DW976

♦ K532

♦ 764

♣ K5

S

♣ 109

 

♠ D107

 

 

♥ 103

 

 

♦ AW108

 

 

♣ A642

 

 

W

Jepsen

N

Jassem

E

Bilde

S

Wojcieszek

 

 

 

1♣

ktr.

rktr.

1♥

pas

pas

1♠

pas

2♠(!)

pas

4♠(!)

pas…

 

 

Paweł z Kubą, po zdiagnozowaniu słabości w kierach, zdecydowali się na kontrakt na siedmiu atutach, a ten okazał się jedynym wychodzącym. Niestety, także Duńczycy na drugim stole doszli do 4♠ i arcymistrzowski remis stał się faktem.

Polska – Szwecja, (obie po, rozd. N):

 

♠ 1074

 

 

♥ 98643

 

 

♦ A74

 

 

♣ D7

 

♠ A9862

N

♠ KD3

♥ AD7

W             E

♥ 1052

♦ W865

♦ D932

♣ A

S

♣ W104

 

♠ W5

 

 

♥ KW

 

 

♦ K10

 

 

♣ K986532

 

 

W

Gronkvist

N

Klukowski

E

Rimstedt

S

Tuczyński

 

pas

pas

3♣

ktr.

pas

3♦

pas

4♦

pas

5♦

pas…

 

W 2010 roku, na MŚ w Filadelfii, zawistowałem na 5♣ z KWsec waletem, wiedząc że w stole ten kolor będzie silny. Faktycznie, w stole było AD10xxx, rozgrywający bojąc się singla, bije asem i bez jednej. Tak mi się to spodobało, że teraz widząc w ręce te karty, nie mogłem doczekać się wistu. Doczekałem się! Wyszedłem ♥W i mimo, że tak naprawdę, impas kier był jedyną szansą rozgrywającej, była pewna że po bloku wistuję w singla i prawdopodobnie chciała zminimalizować straty, bijąc asem. Zapewne do trzech razy sztuka, następnym razem gdy wyjdę z KWsec, będzie to jedyny wypuszczający i moja przygoda z takimi wistami się skończy.

A na koniec rozdanie, które sprawiło jednemu z naszych zawodników radość, jakiej nigdy wcześniej u niego nie widziałem. I nie był to tylko śmiech, to było niewyobrażalne szczęście, uśmiech od ucha do ucha, a nic innego nie miało znaczenia. Wyglądało ono tak:

Polska – Belgia, (obie przed, rozd. S):

 

♠ 75

 

 

♥ A

 

 

♦ AW

 

 

♣ AKDW9732

 

♠ DW6

N

♠ K842

♥ 9873

W             E

♥ KW102

♦ 10876

♦ D543

♣ 108

S

♣ 6

 

♠ A1093

 

 

♥ D654

 

 

♦ K92

 

 

♣ 54

 

 

W

Bahbout

N

Wojcieszek

E

Schafer

S

Jassem

 

 

 

pas

pas

1♣

1♥

ktr.

2♥

3♣

pas

3BA

pas

4♣

pas

4♦

pas

4♥

pas

4♠

pas

4BA

pas

5♣

pas

5♥

pas

5BA

pas

6♦

pas

7♣

pas…

 

 

 

 

Jako że nie jestem podobno mistrzem rozgrywki, przytaczam relację Kuby:

Kuba

„Po wyłożeniu dziadka nie byłem zachwycony osiągniętym kontraktem. Wprawdzie Paweł spasował na otwarciu i nie powinien mieć wiele więcej, jednak liczyłem, że szlem będzie może odrobinkę lepszy. Po wiście treflowym doprowadziłem do takiej końcówki (ze zrzutek przeciwników wynikało, że jest nadzieja co skomentowałem widząc skitraną minę Pawcia ”Chyba wygram”):

 

♠ 75

 

 

♥ A

 

 

♦ AW

 

 

♣ 32

 

♠ DW6

N

♠ K

♥ 9

W             E

♥ KW10

♦1087

♦ D54

♣ -

S

♣ -

 

♠ A

 

 

♥ D65

 

 

♦ K92

 

 

♣ -

 

 

Teraz zgrałem asa pik, wróciłem kierem i zagrałem trefle, claimując przymus podwójny. Jeżeli E wyrzucałby wcześniej kara, to as pik stanowił dojście do króla karo w stole. Z tego wynika, że tylko pierwszy wist pikowy, a następnie wysinglowanie damy karo  kładło szlema.

Ładna techniczna rozgrywka, ale wydawałoby się że dla Kuby to codzienność. Jednak mimo niewyraźnych wyników w pozostałych, mimo klapek na nogach, Kubuś wybiegł z sali ledwo, dotykając ziemi, z okrzykiem „wygrałem szleeema!” Mimo, że niektórzy w drużynie są od niego wyżsi, ten jeden raz wydawało się, że patrzy na nas wszystkich z góry!

               A za rok mistrzostwa świata w Stambule. Nikt z naszej drużyny „nie wyrasta” co jest kłopotem wielu innych drużyn, dlatego trzeba ciężko przepracować ten rok, i kto wie, może będzie złoto!

Autorzy

Michał Klukowski

Piotr Tuczyński