Cayne - Grue - widziane na BBO - relacja P.Tuczyńskiego

SPINGOLD DZIEŃ CZWARTY

        Jako że turniej powoli wchodzi w decydująca fazę, postanowiłem zacząć oglądać mecze na BBO. Dziś odbywają się mecze 1/8 finalu. Niestety, Polaków zabrakło w przekazie wieczornym, ale mecz, który wybrałem zapowiadał się bardzo ciekawie. Drużyna Cayne mająca w składzie jedną z czołowych par świata, Włochów Lauria – Versace a także reprezentantów Izraela Pachtman – Ginossar, wydawała się być faworytem. Jednak przeciwnik był trudny - z takimi młodymi talentami jak Joe Grue, czy Thomas Bessis na czele. Pierwsza szesnastka była w tym meczu bardzo plaska i nie obfitowała w ciekawe rozdania. Zakończyła się zwycięstwem teamu Grue 17-7.
               W drugiej części, ku mojej uciesze działo się dużo więcej, mam o czym napisać! Skupiłem się na stole Włochów. Już w pierwszych dwóch rozdaniach podejmują oni złe decyzje.

Najpierw Lauria, mając:

♠1076 ♥63 ♦W10863 ♣1052

po czwartoręcznym otwarciu 1♦ partnera skacze w 3♦. Otwierający, mając 21 PC, zdecydował się na 3BA, tracąc w tym rozdaniu 6 IMP.

W kolejnym Lauria dostaje: (obie przed):

♠A9863 ♥Q83 ♦A109 ♣A10. Otwiera 1♠, co wydaje się dużo lepszym pomysłem, niż 1BA. Jednak kiedy jego partner zgłasza półforsujące 1BA, pasuje gubiąc końcówkę. Wydaje się, że pas w tak ładne 14 punktów nie jest dobrą decyzją, ale czy mi sądzić takich graczy?

Teraz o trzech największych obrotach tej szesnastki:

Najpierw błąd zrobił Cayne, kiedy po naturalnym wejściu 2BA swojego partnera w sekwencji 2♦ (multi) – pas - 2♠ - 2BA udał się w Staymana z ręką:        

♠W43 ♥W64 ♦1075 ♣K976

Skończyło się to kontraktem 3♥x za 800 i 12 IMP straty.

Kolejne rozdanie wyglądało tak:

 

♠ AK632

 

 

♥ 10752

 

 

♦ 1043

 

 

♣ 7

 

♠ 1094

N

♠ D5

♥ AK9

W             E

♥ DW6

♦ 65

♦ AKDW97

♣ D8654

S

♣ KW

 

♠ W87

 

 

♥ 843

 

 

♦ 82

 

 

♣ A10932

 

 

W

Versace

N

Grue

E

Lauria

S

Moss

 

 

1♦

pas

1BA

2♠

ktr.

3♠!

ktr.

 

 

 

Po takim początku Włosi nie byli w stanie zagrać 3BA, lądując ostatecznie w 5♦.
Na uwagę zasluguje podniesienie Brada Mossa do 3♠, które mogło juz kosztować 500.

Wydaje mi się, że kontra Versace, która była wywoławcza, nie pozwoliła na skontrowanie i ta właśnie odzywka doprowadziła do wpadki w tym rozdaniu.

Ostatni duży obrót był w przedostatnim rozdaniu, gdzie Cayne doszedł do popartyjnego szlemika, który nie wyglądał źle, jednak atuty dzielą się 4-1, a i asa trzeba było oddać, więc trzeba leżeć.

W sumie na półmetku team Grue wygrywa 55IMP i jest blisko awansu do ćwierćfinału.

 

                                                                          Piotr Tuczyński